Widzę że wiele z nas walczy z odparzonymi tyłeczkami u swoich dzieciaczków, mnie też to dziadostwo drażni. I jak już wydaje się lepiej, to odnowa dupcia czerwona i odparzona. Trudno z tym walczyć bo ciągle kupki, raz tylko trochę, a raz porządnie narobione i w efekcie dupcia ciągle styka się z kupką i podrażnia. Mam nadzieję że niedługo się to ustabilizuje i będzie można wyleczyć tyłeczki. Nawet jak przed spaniem ją przewinę to już się martwię bo pewnie popuściła przez sen i skóra ma znów kontakt z kupskiem, no ale przecież nie będę jej co chwile wybudzać i sprawdzać jak nawiedzona. No trudno trzeba to przeczekać. Dodam że staram się trzymać dietę i niejeść nic co opcjonalnie mogło by jej zaszkodzić.

.Ale coś nam pomogło :-): Posłuchałam sie mojej mamy oraz pani magister w aptece i wczoraj na zmiane stosowałam linomag maść ( 3 razy na dobe ) z maścią pośladkową i czasami mączka ziemniaczana. Dzisiaj te czerwone ranki sa rożowe i odbyt wreszcie wygląda lepiej i to o wiele. Spróbuj. Żałuje,że wcześniej nie kupiłam linomagu ( chciałam bepanthen i sudocrem spróbować, które juz miałam), bo masc posladkowa zawsze stosowałam i kiedys profilaktycznie odbyt smarowalam i nic nie było. Potem gdzies wyczytalam że odbytu sie nie smaruje tylko pachwiny i wtedy sie zaczeły problemy. Mam nadzieje,że Tobie tez to pomoże, bo mi kamień z serca spadł :-)
Ja już wcześniej pisałam o dada, że się rozczarowałam, bo co któraś przeciekała i fakt, falbanki się odciskają