Makta
Mama Julki Łobuziulki :)
No własnie miedzy 6 a 8 tygodniem...ja mam wyznaczone szczepienie własnie w 8 tygodniu. Ale juz sie boję...
Elaine co do tego ulewania to ja mam to samo. Małej sie ulewa praktycznie po kazdym jedzeniu (w nocy tylko jest spokoj). I staram sie ja po jedzeniu potrzymac pionowo ale i tak jak tylko ja klade zdarza sie ulanie...kiedy dzidzia rosnie to nie jest to zaden powód do zmartwienia. Gorzej jak nie przybiera na wadze lub ulewanie zmiania sie w wymioty. Ale to na pewno umiałabyś odrożnić wiec spokojnie....taka nasza rola prac te pieluchy he he he
Elaine co do tego ulewania to ja mam to samo. Małej sie ulewa praktycznie po kazdym jedzeniu (w nocy tylko jest spokoj). I staram sie ja po jedzeniu potrzymac pionowo ale i tak jak tylko ja klade zdarza sie ulanie...kiedy dzidzia rosnie to nie jest to zaden powód do zmartwienia. Gorzej jak nie przybiera na wadze lub ulewanie zmiania sie w wymioty. Ale to na pewno umiałabyś odrożnić wiec spokojnie....taka nasza rola prac te pieluchy he he he
. Co nieraz zdążę go ładnie przebrać, to za minutę już mokra koszulina....
..a jak przebiorę pampersa to zaraz mam w środku ładunek...hehehe..och te dzieciaczki...
Ja jako małe dziecko sporo ulewałam i niestety alergia się u mnie potwierdziła i to w bardzo późnym wieku

małay tak płakał że szok... myślałam ze też bede wyła:-( ale najgorsze bylo w domu ... nawet się nie spodziewałam ze dzieciaczki tak reagują na szczepienia
tak płakał biedaczek że musiałam mame wołac na pomoc bo tylko na rękach się wyciszał i tak to trwało z 4 godziny... boszeeee jak sobie pomyśle o następnym to mnie ciarki przechodzą! a to już 10 grudnia!