Wczoraj z tymi krostkami było ok. ale jak zobaczyłam moją Niunię dziś rano to się przeraziłam, jest dosłownie cała zsypana
Bidulka moja. Jak ja to przeżyję to chyba będę żyła wiecznie ;-) Na szczęście nie wygląda żeby jej to jakoś bardzo przeszkadzało, ale mi się ciągle wydaje że ją boli tak samo jak mnie bolało i nie potrafę do tego podejść tak na zimno :-( No ale od tego jest tatuś, który spisuje się całkiem dzielnie w uspokajaniu mamusi :-)

Bidulka moja. Jak ja to przeżyję to chyba będę żyła wiecznie ;-) Na szczęście nie wygląda żeby jej to jakoś bardzo przeszkadzało, ale mi się ciągle wydaje że ją boli tak samo jak mnie bolało i nie potrafę do tego podejść tak na zimno :-( No ale od tego jest tatuś, który spisuje się całkiem dzielnie w uspokajaniu mamusi :-)

jak nie będę zakładać to potem może być problem ale skoro jest w porządku to po co zakładać... ehhh Teściowa mi opowiadała że jej starszy syn miał mieć zakładaną rozpórkę ale jak jej teściowa zobaczyła to żelastwo to powiedziała żeby dziecku tego nie zakładała... no i nie zakładała i teraz żadnych problemó facet nie ma... zdrowy jak koń