• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Pielęgnacja niemowlaka od A do Z

reklama
Natolin, ciesze sie, ze rozpoczelas temat, bo sama mialam pol-serio o tym wspomniec. Ja sie niedawno wzielam za Adasiowe zabki tez, po tym jak mnie pediatra zapytala czy czyscimy. Na poczatku byl tak zainteresowany, ze buzie otwieral, dal sobie wlozyc szczoteczke, a potem zamykal paszcze i tyle :-D Co prawda zawsze mi sie udawalo chwilke przeczyscic te zabki.
Teraz uznal, ze juz wie o co chodzi i za nic sobie nie da czyscic. Za to wezmie szczoteczke sam i tak sobie ja obgryza, raz z jednej strony (tej owlosionej) a raz z drugiej. Ale sprobuj pomoc, to takie nerwy ze hej. To sie wzielam na sposob i czyscilam swoje a on swoje dzisiaj - alez byl zafascynowany. Ewidentnie probowal mnie nasladowac. Wiec moze to jakis sposob jest?
 
ELIZA u mnie też ten sposób z naśladowaniem skutkuje.
tak piszecie o tych pastach i aż poszłam sprawdzić jaką my mamy i okazalo się, że nasza fluor zawiera :no: i też jak kupowałam to podkreślalam, że to dla dziecka niespełna rocznego ma być. Cóż. Trzeba będzie sie dzisiaj na zakupy wybrać z tego wniosek.
Odnosnie mycia zębów to u nas większego problemu nie ma. Bez entuzjazmu jakoś to idzie ale daje radę i 2xdziennie czyścimy. Tylko ta pasta teraz mnie przerazila. że nietaka i wogóle :-(
 
reklama
ja dzisiaj i tak nią umyłam Pudziankowi zęby (a przynajmniej się starałam...)

a wieczorem nawet udało się tak naprawdę jakoś umyć :-)

za to o podawaniu lekarstw, wyciąganiu kataru czy o inhalacjach to nawet nie chce mi się mówić :-( kto tego nie zna to nie zrozumie...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry