W sobotę podczas filmu "Ring" tak się nasz łobuziak rozszalał, że własnego ojca kopał przez pół godziny. Dużo radości nam to sprawiło, bo ja czuję małego już od dłuższego czasu, ale jak tata położył rękę na brzuchu, to mały uspakajał się. Tak poza tym to niezły z niego gagatek będzie skoro tak mu się horror spodobał 