• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pilskie tegoroczne obecne i przyszłe mamusie:))

Nie odstawiłam, bo to dzisiejsze zalecenie i jakoś nie mogę się przełamać... tym bardziej że Majka też złapała katar i drze się w niebogłosy i chociać przy piersi się uspokaja. Boję się że takie odstawienie od piersi przyniesie wiecej szkody niż pożytku...
 
reklama
cass NIE ODSTAWIAJ MAŁEJ !!!!! przestań jeść chleb jeśli juz i zobacz czy się nie poprawi - mała moze nie tolerować glutenu
i kup tą chammonillę i podaj małej ... kurcze problemy brzuszkowe ma co 2 dziecko
ale odstawiać od cycka to masakra jakaś
nie rób tego
palnij tą panią dr w łepetyne ...

brędzelek Gustaw jest cudownym imieniem !!!! mówie Ci !!!!

Monika zdrówka dla synka !!!!

edit:
widze ze odpowiedziałas cass świetna decyzja !!! nie odstawiaj jej od piersi !!!!!
 
Pani dr fajna jest, powiedziała że wg niej nic złego się nie dzieje i badania pewnie też wyjdą ok, i że pewnie to minie tak jak mijają kolki tylko trzeba uzbroić się w cierpliwość. Ale dla naszej pewności że to nie jest nietolerancja laktozy czy tam w ogóle mojego mleka możemy zrobić taki test właśnie że zamiast cyca Bebilon. Póki co karmię dalej. Maję dla odmiany męczy katar a nie brzuszek, sama nie wiem co gorsze. Mam nadzieję że szybko minie.
 
Witajcie dziewczyny! Dopiero teraz znalazlam Wasze forum, a termin mam na 25 listopada....:) Chcialabym sie przywitac i jednoczesnie spytac o pare konkretnych rzeczy dotyczacych porodu w pilskim szpitalu: czy w drugiej fazie porodu moglyscie wybrac wygodna dla siebie pozycje? jak dlugo trwal wasz pierwszy kontakt z dzieckiem (skora do skory)? czy wy tez mialyscie taka wielka torbe z niezbednymi rzeczami do szpitala !! :)))))))) pewnie jeszcze pare pytan przyjdzie mi do glowy z czasem... Z gory dzieki za wszystkie informacje i zycze wam duzo radosci z waszych pociech:))))
 
figa witaj :-D no to juz niedługo :-)
co do Twoich pytań ... w Pile jest tak że jak trafisz na dobre położne to jest ok i nie musisz leżeć a jak na głupie to nie jest ok...
rodziłam prawie 20h wiec z obawy o młodego miałam go jakieś 5 minut na sobie bo musieli go szybko zbadać ale później to już bez ograniczeń ...
i torba tak = koniecznie ;-)
 
Apropo torby, ostatnio od jednej dziewczyny z sieci uslyszalam, ze w spzitalu gdzie zamierza rodzic torba-walizka na kolkach odpadaa, bo to nie hotel yhyhy a zwykla rozbebeszona torba to niby moze byc. Bezsens.
Mam nadzieje, ze mnie z porodowki z walizka na kolkach nie wywala :-D

Monika zdrówka dla malego!
Dziekuje za zaproszenie tak w ogóle. Moze nastepnym razem sie uda. :-)
 
Figa witaj!
Ja sobie podzieliłam rzeczy na:
-reklamówkę, w której miałam rzeczy tylko na porodówkę czyli klapki, koszulę, ręcznik, papier toaletowy
-dużą torbę z rzeczami dla siebie po porodzie i pampersami
-mniejszą torbę z ciuszkami dla dzidzi.
Na porodówkę wzięłam tylko reklamówkę a reszta została w samochodzie, można było też zostawić na dole na izbie przyjęć (małż zostawił tam swoje rzeczy i pani zamknęła na kluczyk i po porodzie po nie poszedł)
Ja przez prawie cały poród chodziłam, brałam prysznic, siedziałam na piłce, do czasu aż podłączyli mi oksytocynę-wtedy musiałam leżeć. Z pierwszego porodu pamiętam że leżeć trzeba też jak odejdą zielone wody, wtedy cały poród jest pod KTG.
Ja dzidzię dostalam od razu na brzuch na chwilę, potem zabrali ją do ważenia a ja musiałam urodzić łożysko, potem przynieśli na 2 godziny i potem już się idzie na oddział. Ja drugi poród wspominam super, tak samo pobyt w szpitalu po porodzie. Wypuścili nas po 48 godzinach.

A u nas dzisiaj z brzuszkiem ok, ale katar paskudny, co pół godziny musiałam ściągać małej aspiratorem...
Karmić nie przestałam, a Bebilon poszedł do szafy. Teraz jak Maja chora to jeszcze bardziej chce do cycka, a ja nie protestuję :-)
 
cass SUPER !!!! widzisz z brzusiem przejdzie !!! a do noska z naturalnych rzeczy toodrobine maścią majerankową no i do noska Euphorbium albo zwykłą sól i na bebzolek małą (bedzie protestowała zapewnie ;-) ) ale chodzi o to że ja sie odciaga smarki to śluzówka produkuje ich wiecej - wiec z tym odciaganiem to jak juz masakra jest ;-) też to przechodziłam jak Boo miał dokładnie 3 tygodnie heheh katar masakryczny miał ...

cieszę się ze cycek nadal w ruchu !!!
 
Cass, słuszna decyzja :tak: Może dzięki temu katarowi Maja przekona się do cyca i znikną problemy z brzuszkiem ;-) Oby, obu wam tego życzę z całego serca :tak::-D

Witek od wczoraj upiera się by siostrzyczka miała na imię Maja :szok::tak:;-):-D
A ja chyba zaczynam mieć jakieś skurczyki :confused: Czyżby to mój organizm domagał się zwolnienia tempa? Z Witkiem też miałam od września skurcze, ale to od szorowania podłogi szczotką ryżową :tak:;-):dry:
 
reklama
Rox, pani w aptece nie znalazła tego leku co pisałaś ale dała mi inny - colocynthis 9ch, co o tym myślisz? A z katarem jest masakra więc odciągam bo jak nie to jest wrzask no i wpuszczam marimer, a na noc mam Nasivin.

A z karmienia nie chcę rezygnować tym bardziej że mam dużo pokarmu. Z jednego cycka laktatorem 140 ml wyciągam w 10 min :-D

Monika, Ty uważaj z tymi skurczami, ja też miałam i w 28 tyg. wylądowałam na patologii..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry