reklama

Plamienia i niski przyrost bthcg

reklama
Po pierwsze nie panikuj. Ja miałam tak, że od terminu kiedy miałam dostać miesiączkę, a miałam już zrobione 3 pozytywne testy ciążowe, dostałam plamienia. Najpierw niedużego, czasem się nasilało w zależności co robiłam. Pierwszy ginekolog nic nie wykrył przy badaniu a ciąża rozwijała się prawidłowo, drugi to samo, ale już powiedział, że mam to obserwować i uważać. Po jakimś czasie, gdy trafiłam do szpitala, okazało się, że mam krwiaka pozakosmówkowego, który krwawi i stąd te plamienia. Dostałam leki i niestety trzeba było przez jakiś czas leżeć, ale wszystko wyszło na prostą. Aktualnie jestem w 13tc.
Także głową do góry, idź do lekarza 😉
Trzymam kciuki
 
Po pierwsze nie panikuj. Ja miałam tak, że od terminu kiedy miałam dostać miesiączkę, a miałam już zrobione 3 pozytywne testy ciążowe, dostałam plamienia. Najpierw niedużego, czasem się nasilało w zależności co robiłam. Pierwszy ginekolog nic nie wykrył przy badaniu a ciąża rozwijała się prawidłowo, drugi to samo, ale już powiedział, że mam to obserwować i uważać. Po jakimś czasie, gdy trafiłam do szpitala, okazało się, że mam krwiaka pozakosmówkowego, który krwawi i stąd te plamienia. Dostałam leki i niestety trzeba było przez jakiś czas leżeć, ale wszystko wyszło na prostą. Aktualnie jestem w 13tc.
Także głową do góry, idź do lekarza 😉
Trzymam kciuki
Ja plamiłam od początku ciąży do 11 tygodnia, raz trafiłam do szpitala. Od początku brałam Duphaston, w szpitalu zmienili na Luteinę i od tamtego czasu plamienie się nie pojawia. To było po prostu chyba za mało progesteronu. Teraz 17+5 i zero plamienia.
 
Po pierwsze nie panikuj. Ja miałam tak, że od terminu kiedy miałam dostać miesiączkę, a miałam już zrobione 3 pozytywne testy ciążowe, dostałam plamienia. Najpierw niedużego, czasem się nasilało w zależności co robiłam. Pierwszy ginekolog nic nie wykrył przy badaniu a ciąża rozwijała się prawidłowo, drugi to samo, ale już powiedział, że mam to obserwować i uważać. Po jakimś czasie, gdy trafiłam do szpitala, okazało się, że mam krwiaka pozakosmówkowego, który krwawi i stąd te plamienia. Dostałam leki i niestety trzeba było przez jakiś czas leżeć, ale wszystko wyszło na prostą. Aktualnie jestem w 13tc.
Także głową do góry, idź do lekarza 😉
Trzymam kciuki
Dzięki, a jak beta u ciebie przyrastała ?
 
Ja plamiłam od początku ciąży do 11 tygodnia, raz trafiłam do szpitala. Od początku brałam Duphaston, w szpitalu zmienili na Luteinę i od tamtego czasu plamienie się nie pojawia. To było po prostu chyba za mało progesteronu. Teraz 17+5 i zero plamienia.
Mi w szpitalu też powiedzieli, że może być to powodem maniejszej ilości progesteronu i właśnie miałam w szpitalu zapisaną luteinę z nospą forte, a później mój ginekolog zmienił mi na duphaston, bo powiedział, że lepszy i wszystko się ustabilizowało.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry