Hej dziewczyny, zagilona się melduję.
Rubi, Amelkowa, na Koraszewskiego to i moja ulubiona kawiarnia. Co czwartek w przerwie między zajęciami sie tam melduję. Kawka pyszna , jestem uzalezniona od ich Latte, a książeczke poczytać można, do neta się podpiąc... I choć sama jestem palaczką bardzo się cieszę , że tam nie można palić. Zapach kawy zaprasza już na ulicy...a nie smród fajek.
Faceci są naprawdę beznadziejni. W weekand to myślałam , że jeszcze parę godzin i pozew rozwodowy będę drukowała. Mój szanowny małżon przypomniał sobie , że w zasadzie to on jeszcze studiuje i chyba jakaś sesja się toczy, czy coś

I cały weekand moje empatyczne słoneczko latało na zajęcia próbując pozaliczać zaległe przedmioty, zostawiając mnie z gorączką, zagiloną Hanką, chora i marudną teściową....w międzyczasie esemesując na którą mam zrobic obiad , bo on będzie miał tylko godzinkę przerwy!!!!!A teściowa zjadłaby truskawek ze śmietaną, a Hania puściła fontanne i trza błyskawiczne pranie zrobić i pomyć podłogi....
Wrrr, 3 dni czułam sie jak służąca" przynieś, podaj, pozamiataj". A na koniec usłyszałam od teściowej że ja bardzo źle wyglądam i powinnam sie wreszcie położyć do łóżka bo tym udawaniem, że nic mi nie jest wcale się nie wyleczę



A moje zmęczenie ukochany mąż skwitował" ALe kochanie, przecież wiesz że mam studia i musiałem to pozaliczać, poza tym miałaś mamę do pomocy!!!!!!" Święta cierpliwości a przez cały semestr nawet planu zajęć sobie nie skserował a teraz pilnego naukowca udaje!!!!
Co do laktatorów i butelek...Laktator miałam ręczny medeli- sprawdził się , ale jak przez dwa tygodnie tylko odciągałam pokarm bez karmienia....to myślałam , że mi nadgarstek odpadnie, zwłaszcza ze ja musiałam odciągac metodą 7:5:3. Kiedy już myślałam nad elektrycznym dostałyśmy receptę na pepti , więc odpuściłam....
A co do butelek to Hania ma jakieś plebejskie upodobania, początkowo ciągnęła z TT, ale nagle zastrajkowała i jedyne z czego piła to był Canpol najprostszy w klasycznym smoczkiem, albo...butelki marki tesco

A kolekcje butelek Aventu, Nuka, Canpol Lovi z mega dynamicznym wypasionym smoczkiem wcisnęłam znajomej bo miejsce w szafkach zajmowało. Tylko z tymi wąskimi butelkami, klasycznymi cholery można dostać jak się sypie mleko czy kaszkę do wąskiego otworu. No ale na upodobania córci nie poradzę

A i mam jeszcze kolekcje smoczków- uspokajaczy. Tego ustrojstwa Hania za nic na świecie nie tolerowała. Więc jak ktoś reflektuje....;-)
Hani wczoraj pokonała kolejny level w rozwoju, od wczoraj potrafi już się wdrapać na łożę małżeńskie. Tyle, że zejść nie potrafi i oporna jest na tłumaczenia. W rezultacie wygląda jak jeden siniak bo ja śmigam do toalety a ona fik na łóżko...a potem bęc z łóżka. Przed chwilą zrzuciła na siebie krzesło i teraz buszuje po domu ze spojrzeniem " co by tu jeszcze zmajstrować". Wczoraj na placu zabaw zakochała się w zjeżdzalni, ale nie zjeżdzać z niej tylko się na nią wdrapywać. Ciekawe upodobania
Piszecie , że Wam sie pomysł bazy ciuszkowej podoba. My z koleżankami w ogóle jesteśmy....inne bo z okazji narodzin dziecka kupujemy sobie właśnie nie ciuszki czy albumy ale mega paki pampersów, chusteczek, płyny do kąpieli, czyli wszystko to co jest drogie i potrzebne ale nasze rodziny zazwyczaj uważają że to zbyt mało eleganckie na prezent. A zabawki, foteliki do karmienia , wanienki, czy nawet wózki to u nas towar przechodni. Np. ja się właśnie przygotowuje do kupna spacerówki i doceniam , że przez tydzień mam spacerówke Alusi, tydzień Agatki...itd. Dzięki temu mogę sobie przetestować w innych warunkach niż sklepowe.
Rubi, nie ma problemu , tylko jeśli dobrze kombinuje to potrzebujesz jesiennych kombinezonów na 56-62 a zimowych na 62-wzwyż? Fajnie się składa bo akurat Monisia wyrośnie i będzie dla Amelkowej...

Jak się wykuruje to przyatakuje strych i dam znać.
Dziewczyny , macie może jakiś idiotoodporny przepis na ciasto z truskawkami??? Małż się domaga( nie należy mu się), mnie się chcę ale weny brak, dopomożcie
