reklama

Ploteczki Opolanek i Opolszczanek

a to co?

ja juz pranie powiesilam, drugie sie pierze, ogarnelam mieszkanko i myslalam ze jak na forum wejde to pol godziny czytac bede a tu... az 2 posty???

dobra, nic juz nie mowie bo sama jakos dziwnie sie czuje... chyba mnie ta pogoda dobija - palpitacje mi wrocily, prawa reka dretwieje, rwa kulszowa dokucza :-( dobrze ze w sobote mam spotkanie z dr R :-) pozale mi sie troche ;-)
 
reklama
Amelkowa ;-) cisnienie w normie - 118/73 ale tetno 95 :-(
szukalam dzis powodow dretwienia reki - przed ciaza tez mi tam reka czy noga zdretwiala ale jak byla w bezruchu a teraz dretwieje mi mimo ze macham widelcem przy jedzeniu albo obieram ziemniaki... no i szukajac przyczyn doczytalam ze palpitacje moga byc objawem anemii... nie wiem skad mialabym miec anemie bo wciagam nawet dosc regularnie witaminki (synek mnie pilnuje i podaje witaminki dla Monisi) no i na niedozywona to nie wygladam... fakt ze ostatnio miesa nie jem bo tak jakos.... zywie sie mlodymi ziemniakami z koprekiem i maslankami, jogutrami, kefirami, serkami....
jak teraz bede robila badania to na wlasna reke zrobie sobie poziom zelaza... jak ostatnio robilam morfologie to mi pani w laboratorium powiedziala ze na jej oko mam niedobor zelaza ale dr R ja wysmial ze tego "na oko" stwierdzic nie mozna i powiedzial ze moje wyniki sa w normie...
Jaska dzis nie musze odbierac - chociaz tyle... nawet do wanny nie wchodzilam bo boje sie czy dam rade sama wyjsc.... starosc nie radosc ;-) na szczescie po rozpakowaniu zamierzam przezywac "druga mlodosc" ;-);-);-) i trzecia milosc ;-) ;-) ;-)
 
gdzie ta pogoda????

sluzowka rozowa ;-) bede zyla ;-) znajoma mi kiedys mowila ze malzowina uszna jest biala jak papier przy anemii ;-)
babcine sposoby dobre ale i tak jak mi beda pobierali krew to sie wykosztuje na badanie poziomu zelaza ;-)

kurcze...musze isc do Lidla i do Reala.... nie chce mi sie... ale malzowi tak odpowiedzialnych zadan jak zakup klapek i stopek dla mnie oraz wymiana bucikow Jasia na wiekszy rozmiar powierzyc raczej nie moge... :-( poczekam jeszcze chwilke...moze sie lepiej poczuje....
 
teraz tez sloneczko wyszlo ;-) ale wczesniej bylo duzo chmur...

na wymiane butow Jaska mam 3 miesiace a kupilam je w sobote wiec - spoko - damy rade ;-)

najbardziej zalezy mi na tych stopkach bo mam zakaz noszenia skarpetek a nie chce przeziebic pecherza... w Lidlu jak to w Lidlu... jak jest promocja to narod sie w srodku nocy o 8:00 rzuca na towar i po poludniu moze byc roznie...

u mnie na obiadek bedzie zupka ;-) ciag dalszy uczty golonkowej... malz mial kupic 3 szt. (kiedys kupil takie wielkie ze... udka od kurczaka sa wieksze czasem) i kupil... 3 golony wazyly ponad 3,5 kg... jedlismy w sobote, jedlismy wczoraj i jeszcze zostalo... dzis bedzie zupa pomidorowa na wywarze i reszcie mieska bo Jasiek innej nie zje (no..., poza grochowka)
a jutro mu zdobie radoche i bedzie pollo in padella czyli kurczak w pomidorach ;-)
 
nie wiem... wiem natomiast jak boli zapalenie pecherza i nie chce sobie tego fundowac a poza tym kazdy stan zapalny w czasie ciazy jest niemile widziany...
no i na zapalenie pecherza najczesciej daja furagin a on w III trymestrze nie jest wskazany :-(

i jeszcze jedno...
dziewczyny!!!
ma ktoras z Was dzisiejsza Gazete Wyborcza pod reka?
mial byc w niej artykul o jakichs zmianach w urlopach macierzynskich - zapomnialam powiedziec malzowi zeby kupil :-(

jesli cos wiecie to dajcie znac - plis :biggrin2:
 
Ostatnia edycja:
jak jest lekka anemia to tak troszkę zblednie i czasem człowiek nie wychwyci. "na oko" da się odczytać anemię jeśli ktoś umie. małżowiny uszne są białe tzn. kolor taki podobny raczej do porcelany, ale nie wiem czy odnosi się to też do tak słabej anemii. mój mąż miał anemię od dziecka, nie mógł się jej pozbyć (teraz już jest lepiej), a spadki hemoglobiny miał nawet do 3 jednostek, więc prawie trup.. bez kitu.. :no:
Rubi nie dawaj chłopu robić zakupów, chyba że spożywczych, a to i tak tylko z listą ;-)
 
Loravandrel ;-) mojemu malzowi jak robie liste zakupow to jesli chce 5 marchewek to musze na liscie napisac 3 ;-) takie juz ma zboczenie ze wszytskiego musi miec spory zapas.. jakby kiedys glodowal....
najgorzej jak kupuje mieso... wie jaki malutki jest zamrazalniczek ale nakupi miecha jakby wojna miala byc...
ale wole ze to on robi zakupy bo zasada jest prosta - kto kupuje ten przynosi do domku.... 4. pietro, windy brak ;-) a jak zle kupi to zawsze mam powod zeby pomarudzic ;-)
 
:szok::laugh2: masakra! to ja tak mam, że zawsze wezmę za dużo, za to ten mój to bierze wszystko ok, ale lista się sama wydłuża.. no ale kupuje to czego brakuje w domu, więc zawsze to większy wybór ;-)
a no wiesz? zawsze możesz mu powiedzieć, że teraz jesteś w ciąży i nie możesz dźwigać nic i ma nosić tak czy owak :tak:
 
reklama
Loravandrel ;-) nie problem w tym ze mi malz powie ze nie wniesie ale w tym ze wtedy na zakupy trzeba razem jechac...
nie zostawie zakupow na parterze i nie zadzwonie do malza ze jak bedzie wracal do domu to ma siaty wtaszczyc bo pewnie juz ich wtedy nie bedzie ;-)
pod tym wzgledem na malza narzekac nie moge - robie mega liste zakupow a on to wszystko wnosi ;-) pomarudzi, pomarudzi ale wnosi a ma co wnosic bo u nas bardzo duzo wody mienralnej idzie wiec sama zgrzewka juz wazy a jeszcze takie codzienne rzeczy jak chleb, mleko...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry