reklama

Po wizycie u gina.

a mój czop człop człop i nie chce sie doczłopać..;) ehh własnie przygotowałam kącik ...A moze mąż zaswieci latarka i on wtedy do swiatła pojdzie?....
 
reklama
Basiii... moze lepiej uwazaj z ta latarka ;-) Znasz ten kawal, jak sie dzieci legly do swiatla i jedno za drugim wychodzilo??

Zastanawiam sie, czy nagly przyplyw sil witalnych i jakas niesamowita euforia od wczoraj moga o czyms swiadczyc?? No i do tego te skurcze, ktore mialam (niestety minely podczas szorowania wanny) przez kilkanascie godzin.... Moze wreszcie???????
 
Mi za 1 razem czop z krwią odszedł o 3 w nocy a po południu urodziłam, a teraz za 2 razem czopa na oczy nie widziałam. I gdzie tu reguła, ale czop to dobry zwiastun ;D
 
A mnie ten cholerny czop odchodzi po kawalku juz od tylu dni i nic!!!!!!! Co kilka dni znajduje kawalki twardej galaretki, ale jest bezbarwna....
Wiec tego rzeczywiscie nie mozna podciagnac pod jakakolwiek regule.

A mnie znow brzuszek lomocze jak na @. Ale juz mnie to w ogole nie cieszy, bo wiem, ze znow skonczy sie niczym ;-(
 
:) Kirra jak tak sobie czytam twoje posty to tak mi razniej!!! :D
dobrze wiedziec ze nie jestem sama... taka wyczekujaca i placzaca z tej tesknoty za dzidziunia... ::)
 
W ogóle nie zawracajcie sobie głowy ta galaretka dziewczyny, bo zwariujecie czekając. U mnie jej nie było w ogóle, odszedł razem z wodami i wcale sie nie ciągnął ani nie był bardzo gęsty, ani duzo go nie było też. Reguły faktycznie nie ma.
 
Dziewczyny 2w1- nie chcę sie broń boshe wymądrzać, i być może też bym sie niecierpliwiła, ale maluszek wyjdzie jak przyjdzie na to czas. Przecież nie dotarłyście jeszcze do swoich terminów- ciąża trwa w końcu 40 tyg. A jak mamy płaczą to po co będą wychodzić ;). Grunt to dobre nastawienie, już Wam naprawdę niewiela zostało czasu w postaci 2w1.
 
reklama
Dytek... latwo Ci mowic.... teraz juz po ;-)

Ja traktuje termin bardzo orientacyjnie tylko ( w koncu tylko ok. 5% maluchow rodzi sie w tym dniu)... Ale przeciez mozna rodzic 2 tygodnie przed. I zawsze to czlowiekowi lepiej w te dni przed, niz po....

Mnie "dociska" teraz bardzo to, ze sie fatalnie czuje. Makabrycznie puchne. Nogi jak balony. Na jednej (w miejscu wczesniejszej najsilniejszej opuchlizny) zrobila sie jakas twarda , zolta plama.... Musze to ginowi pokazac. Gdybym czla sie tak dobrze, jak wczesniej , o wiele latwiej by mi sie czekalo. Mam dosc siebie glownie. I stad lwia czesc mojego zniecierpliwienia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry