reklama

po wizycie u gina

Nadia najważniejsze że szyjka trzyma , musicie teraz o siebie dobrze zadbać - czyli jak najwięcej odpoczywać :) a będzie napewno dobrze :) byle do 37 tc (przynajmniej) :) :) :) :) Wiktorek super przybiera na wadze niezły kawał mężczzyzny z niego :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh:
Pozdrowienia :-* :-* :-*
 
reklama
Ja ide do ginki w środę - ale martwi mie jedna rzecz szwagier załapał półpaśca - a kilka dni tenu razem grilowaliśmy - czy jest jakaś możliwość zarażenia , a jeśli tak to w jaki sposób to może wpłynąć na maluszka????
 
AGNIESZKA - z półpaściem to cięzka sprawa (wiem, bo sama miałam rok temu) Generalnie podobno rzadko jest możliwość zarażenia od kogoś. Wywołuje go ten sam wirus co opryszczkę i ospę. Zarażliwe dla drugiej osoby może być, ale w przypadku bardzo obniżonej odporności organizmu (mnie dopadło zimą, gdy pracowałam w przychodni, mając doczynienia z osobami starszymi i wtedy faktycznie mocno byłam wykończona fizycznie). Jednak też tylko wtedy, gdy..MIAŁAŚ, przechodziłaś w dzieciństwie OSPĘ!!!!
Jeśli nie miałaś-nie będzie półpaśca (po ospie zostają jakieś tam części w organiźmie, ktore własnie mogą sie uaktywnić, również w postaci opryszczki)
Zasadnicze pytanie, przechodziłaś w dzieciństwie OSPĘ? Masz tendencje do opryszczek?
Jednakże nawet tylko kontaktu grilowania na świeżym powietrzu-wydaje mi sie ze prawdopodobienstwo zarazenia jest znikome
 
Loju odpoczywam, choć bywa to już nużące, i aż mi głupio bo moja teściowa wszystko za mnie robi (pierze, prasuje, gotuje, sprząta), niestety jutro wyjeżdża ::) Ale tak jak piszesz byle do 37 tyg ;) :)
 
Nadia to wspaniale, że Wiktorek tak się dobrze roziwija. Mi brzuszek też częśto sztywnieje, jem magnez oczywiście, ale zauważyłam, że na mnie bardzo duży wpływ ma pogoda. Jak są duże wahania ciśnienia, fronty atmosferyczne to brzuszek częściej mi się robi twardy. Na początku ( a zaczęło się to około 4 miesiąca) bardzo się stresowałam, ale teraz staram się bardziej wyciszyć wtedy, głaszczę brzuszek i leżę i przechodzi. Tak jak napisałyście najważniejsze, że szyjka trzyma :).
Pozdrowionka dla wszystkich Październikóweczek :D
 
Blubery masz rację, chyba coś w tym jest, tzn. związek pogoda i twardnienie brzuszka. Bo ja ostatnie dni miałam cięzkie, bo właśnie zmieniała się pogoda. Ja też łykam magnez i dodatkowo fenoterol, ale nie zawsze pomaga ::) Acha co do głaskania brzusia, to lepiej tego nie rób, dotykać tak, ale nie głaskać/masować, bo to pobudza macicę do skurczy, wszyscy lekarze i pielęgniarki mnie za to gonili w szpitalu, mój gin też odradził masaże ;)
 
reklama
A ja juz po wizycie u poloznej,

malenka jest juz glowko u dolu, a wierci sie po bokach pupa ;D
mialam badane zelazo i jest w normie, a tak poza tym to sie dowiedzialam ze jedyne znieczulenie jakie moga mi podac podczas porodu w domu to zastrzyk z pochodna morfiny :o a zewnatrzoponowe tylko jesli sie rodzi w szpitalu, dlatego moja decyzja jest taka ze daje z siebie wszystko i rodze bez znieczulenia bo nie bede siebie i malenstwa szpikowac narkotykiem. Dam rade co nie !

Teraz tylko zostaje odliczac dni do konca..... ;)

Ja mialam polpasiec, zarazilam sie od kolezanki siostry co miala ospe. Wyskoczyl mi na pasie i kregoslupie po lewej stronie ciala, jest nie przyjemny bo swedzi a pobolewa na tyle ze nie moglam spac na lezaco i spalam z glowa dostawiona do sciany na stojaco!!! Nie wolno tego moczyc w kapieli tylkio delikatnie gabka miekka obmywac. Jako lekarstwo to nie ma tako-owego. Jedynie puder w plynie na zasuszenie i chlodzenie. Zaraza sie innych kiedy sie nosi to w organizmie a kiedy wyjdzie na zewnatrz to juz nie.
Obys nie miala bo nie bedzie to mile w polaczeniu z ciaza. 3-mam kciuki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry