Hej Dziewczyny - muszę Wam to opisać bo takiego ignorowania klienta dawno nie widziałam
Otóż jak wam pisałam, wybierałam sie w środę do innego gina na USG, aby sprawdzic wszystko czy jest oki z moim Frankiem. Wiyta umówiona od miesiąca, pojechaliśmy, pani doktor była 1.5 godziny spóźniona (zaznaczam prywatna wizyta ), po odczekaniu kolejnej godziny (razem juz 2.5 godziny) po wejściu do gabinetu pani doktor, gdy dowiedziała się, że nie jestem jej stała pacjentką tylko jednorazowo przyszłam sie zbadać to na nas ruszyła (na mnie i męża), że to tak nie można itp. itd. Minęło jej gdy usłyszała, że chcemy USG 3d i powiedział, że takie badania odbywają się w soboty. Oki - umówiliśmy sie na sobotę czyli na wczoraj. Pojechaliśmy do miasta Poznania na określona godzine i co??? Pocałowaliśmy klamkę, nikogo nie było. Fajnie co ??? Pani doktor nazywa się Halerz - Nowakowska i przyjmuje na Palacza (pisze nazwisko bo jestem bardzo zła i chcę ostrzec inne dziewczyny przed ignorancja tej pani)
W międzyczasie w piątek miałam rutynową wizytę u mojego gina, dowiedziałam się, że maluch to 100% - owy chłop i, że ja mam anemie (śmieszne bo wyglądam jak pączek), zapisał mi dodatkową dawkę żelaza i przy badaniu stwierdziła, że wszystko jest dobrze.
Musze jedna brać antybiotyk ponieważ na udzie zrobił mi się potężny wrzód, ja sądziłam, że go zwalczę maścią ichtiolową, a jak go zobaczył lekarz to od razu przepisał mi bardzo silną dawkę antybiotyku, który może być brany w ciąży bo jak mi wytłumaczył gin. jest to pochodna penicyliny, a ona nie szkodzi dziecku. Wrzód musi być wyleczony bo może dojść do skażenia organizmu i wtedy Franek będzie biedny. Tak więc biorę ten antybiotyk, wiedze, że działa bo dziś mnie noga już nie boli.
Ufff - już skończyłam - pozdrawiam - asia
Ps. czy Wy juz też chodzicie co 2 tygodnie do gina, bo mój juz mi kazał????