reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie „Butelkowe S.O.S. - chwila, która uratowała nasz dzień” i opowiedz, jak butelka pomogła Ci w rodzicielskim kryzysie! 💖 Napisz koniecznie Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców. Ekspres i sterylizator z osuszaczem od marki Baby Brezza

reklama

Podróże małe i duże :)

My Mikołajki odwiedzamy regularnie - co prawda w hotelu Gołębiewski nie nocowaliśmy tylko albo na żaglach albo w jakimś pensjonacie ale do Gołębiewskiego na basen i na disco i na gry chodziliśmy - bardzo mi się podobało :) kiedyś nawet potrafilismy się zebraćcałą gromadką ze znajomymi i pojechac rano do aqua parku i na pizze (jakby co dam namiar gdzie dobra:)) i wieczorem wrócić - jak jeszcze nie było aqua parku w Sopocie
 
reklama
Pati, ja też zawsze w Mikołajkach od strony wody, ale to niewątpliwie ładne miejsce, choć mocno zatłoczone latem. To taka stolica Mazur. Są wszystkie miasteczkowe atrakcje (knajpy, sklepy, kawiarnie, koncerty, port, statki pasażerskie) i do tego miasteczko ładnie położone. A jak już tam będziecie, a my będziemy wtedy na działce (20 km od Mikołajek), to nas odwiedzicie, co?:-D
 
Dziewczyny moze my wogole powinnysmy pomyslec o czerwcowym zlocie na Mazurach skoro tyle z nas sie tam wybiera;-):-)

A co do Mikolajek to ja nie pomoge bo bylam tam raz czy dwa ale krotko a Mazury znam raczej ze szlakow i gaszczy - bo jeszcze z czasow kiedy sie lazilo z placakiem i spalo pod namiotem albo po stodolach:-)
 
Mikolajki znamy zarowno z wody, jak i z ladu. Port bardzo sie zmienil, to juz nie ta Wioska Zeglarska co kiedys, nie ta tawerna Pod Zlamanym Pagajem, ale ...zapiekanki nadal maja bossskie :-D Miasteczko czysciutkie i ladniutkie. Taki kurorcik na trasie Warszawa-Mazury, taka.... Leba na Mazurach ;-) ...Jest gdzie posiedziec (super pizzeria, kino-bar Wojtka Malajkata), gdzie polazic (deptak wzdluz Jez. Mikolajskiego), gdzie sie pobawic (dicho i Golebiewski) i poplywac na basenie, odpoczac... A po drugiej stronie jeziora piekny las na spacery.

A jak juz o tym mowa, to my jestesmy bardzo ZA ZLOTEM MAZURSKIM!!! Zwalimy sie Mamootowi na dzialke :szok: :-D :-D :-D ...zartuje, oczywiscie. Trzeba byloby tylko znalezc jakis fajny osrodek z dostepem do wody. Pomyslmy, jesli taki pomysl nam wszystkim by pasowal.
 
No my za Mazurami też na 200%!!! tylko że ja na czerwiec to sie raczej na zlot nie piszę :( najwięcej roboty w pracy i 2 weekendy zajęte zajęciami - dziś mi przysłali ułożony plan :(
 
Dziewczyny, mysląc poważnie o spotkaniu czerwcówek w Mikołajkach, musiałybysmy naprawdę juz wkrótce okreslic termin i zrobic rezerwację - za chwilę fajne miejsca bedą pozajmowane - pamietajcie to kurort:-)
 
Ja Mikolajkowy zlot tez popieram, chociaz zdecydowanie od tego kurortu wole Węgorzewo moje ukochane:tak:.
W Mikołajkach jak i po całych Mazurach włóczyłam sie z milion razy i kocham te tereny więc chetnie je kolejny raz odwiedze.
 
Mi Mazury też bardzo pasują. Na działkę zapraszam. To miejsce typu "otwartego". Każdy kto chce przyjeżdża i robi co chce. Latem zwykle jest ktoś cały czas: rodzice, znajomi, bywa do 25 osób. Działka ma pół hektara, więc można się schować i przez cały dzień nikogo nie spotkać. Jedyne co potrzeba, to namioty, bo dom nie jest duży.
Ja co roku w wakacje jeżdże tam na weekendy, czasem na dłużej. Ostatniego lata sędziliśmy tam 6 tygodni z małym Wojciaszkiem.
Mankament jest taki, że jedna łazienka na tłum ludzi to trochę mało, ale jest czyste jezioro, w którym można się kąpać całe dnie. Mam nadzieję, że Wojtek to polubi. W sumie - nie ma wyjścia.:tak:

Podsumowując: ZAPRASZAM! Marzę o widoku maluchów łażących po trawie i nas - plotkujących.:-D :-D :-D
 
reklama
A jak by ktoś wolał osobno i nie w namiocie, to tuż obok jest ośrodek wczasowy, wiecie taki klasyczny (dawny przyzakładowy). Pięknie położony, z pomostem, wodnym sprzętem, stołówką i barem.

Stanica wodna
 
Do góry