reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

>>>>>Pogadajmy sobie -o wszytkim i o niczym<<<<<

a nam tydzień sie niezbyt szczęśliwie zaczął..w poniedziałek mężus zgubił portfel z całą jego zawartością:-( fakt pieniędzy dużo nie miał, ale wszystkie dokumenty: prawo jazdy, dowód, identyfikator z pracy, jakieś karty..masakra..mówię Wam..a wczoraj podobnie jak u larki moja Malutka była strasznie leniwa..a to do niej niepodobne..zawsze brzucho mi "rozsadzało" od jej kopniaków a wczoraj cisza..aż zaczęłam się martwic..dopiero wieczorem stuknęła, więc chyba wszystko u niej ok..dzisiaj z rana już było po staremu:tak: tak nam się tydzień zaczął..jestem ciekawa co dziś się wydarzy:crazy:
na 10tą idę na jazdy..bo za tydzień mam egzamin:szok: mój instruktor chyba nie będzie zadowolony z moich "postępów" hehe..najgorsze, że tyle kasy na to muszę wywalic..250zł za pięc godzin jazdy..tragedia..ile już bym rzeczy za tą kasę dla Blanki miała:zawstydzona/y:
 
reklama
Ja nie rozmawiam z dzidziusiem. Czyli nic do brzuszka nie mówię. Tylko jak odczuwam mniej ruchów to się martwię i coś tam wtedy na głos powiem w stylu: "Malutka no rusz się" albo "Martynka obudź się, nie śpij". Najlepszy był mój mąż. Zobaczył raz jak mała kopała i szybko położył rękę na brzuchu, ale wtedy wszystko się uspokoiło. Trochę się zezłościł i powiedział do brzuszka zniecierpliwiony, że "Jak zwykle go córcia olała" i położył głowę na moich kolanach, żeby oglądac telewizję. Coś tam jeszcze do mnie mówił i wtedy dostał kilka porzadnych kopniaczków w tył głowy:) Będzie miała chrakterek mała! A co po mamusi;)
 
Witam ;)

A ja dzis jakoś nieswojo sieczuję. :-(Brzusio coś mnie pobolewa... jakieś twardnienia , skurcze? Ucisk ?Hmmm... A najgorsze jest to, że o leżeniu narazie nie ma mowy. :-(Dopiero koło południa będe sie mogła położyć jak przyprowadzę maluchów ze szkoły.
Jutro mam wizytę u gienka.Mam nadzieję , że dotrę jeszcze na nią nim cokolwiek się wydarzy. Odpukać.

Widzę , że u was też nieciekawie. Jak nie problemy ciężarne to domowe.Ehh....

Ewelinko powodzenia przy zdaniu na prawko . Mam nadzieję , że zdasz za pierwszym razem.
 
Witam Was:-)
Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa, mam nadzieję, że nie będzie tak źle jak może się wydawać...
Jutro okaże się co dalej bo jedziemy na kontrolę i podjęcie decyzji co do ewentualnej operacji nogi:-(
Z tego wszystkiego też od czasu do czasu czuję twardnienie brzucha...piję magnez i w miarę możliwości się oszczędzam ale to strasznie trudne.
Marta dziś w przedszkolu to mogę trochę odsapnąć, właśnie dumam co tu na obiadek zrobić...mąż leży i cierpi a Mały fika dziś jak szalony i chyba czkawki dostał bo tak dziwnie rytmicznie podskakuje:-)


Hebcia to było tak dawno, że dokładnie nie pamiętam ale chyba około 30 tygodnia, szyjka mi się skracała i chyba jakieś lekkie rozwarcie było...więc mnie nastraszyli ale bez leków dotrwałam do 43 tygodnia...więc głowa do góry kochane!! MUSI BYĆ DOBRZE!
Dziś mi koleżanka napisała, że "nie ma co narzekać bo zawsze może być gorzej niż nam się wydaje" i to chyba święte słowa.

Nathalie o boże!!! nie załamuj mnie...ja pewnie szybciej urodzę niż mój mężuś dojdzie do siebie.
A do złamania doszło w lokalu na parkiecie, raz do roku wychodzi z kumplami na piwko i tu takie zdarzenie, szok!
Stanął w obronie kolegi, chciał kulturalnie zapytać co się stało, że jeden z kolesi ma jakiś problem i w tym samym momencie dostał takiego strzała, że z miejsca stracił przytomność, co dalej było już nie pamięta...obudził się w karetce wraz z kolegą, który również był nieprzytomny:-(
 
ewciapoli mam nadzieję że operacja nie będzie potrzebna a Ty wyglądasz na dzielną babkę . A co do pobicia to co z odszkodowaniem ?
habcia byłaś na Kopernika ? Co Ci powiedzieli ? Kiedy masz wizytę ?


Czytając nasze posty zastanawiam się jak to jest - bo przecież ciąża to teoretycznie najszczęśliwszy okres w życiu kobiety a My chyba tak się stresujemy jak nigdy wcześniej . Najpierw lęk przed poronieniem , teraz skurcze i strach przed przedwczesnym porodem . A to dzidzia rusza się za dużo , a to za mało ( to u mnie ) . Chyba odetchniemy dopiero jak szczęśliwie urodzimy i na własne oczy zobaczymy nasze maluszki -że są zdrowe i całe i wreszcie je przytulimy . Zgadzacie się ze mną ?
 
ewciapoli mam nadzieje ze jednak operacja nie będzie konieczna.trzymam kciuki
asus zgadzam sie z toba w 100%

kurcze nie było mnie przez długi weekend a tyle juz na pisałyście
 
reklama
Asusku Dziekuję CI bardzo, za to, że powiedziałaś mi zebym poszła do dr Cyganek. Jest Rewelacyjna I baaaardzo mila. W ogole to przekret tam zrobilam. hehe. zadzwonilam rano, zapytalam czy jest dr Cyganek. PRzyjechalam. Tam mnie chcialy odeslac, bo nie jestem zarejestrowana, ale ja powiedzialam, ze przez tel. kazali mi przyjechac. Kazaly mi pojsc do pok. nr 4 i zapytac. JA poszłam prosto do dr. Cyganek, zapytać czy mnie przyjmie w ogole. A ta mi powiedziała, żebym juz zostala to sprawdzi te wyniki. I takim sposobem mialam pierwsza konsultacje za soba :D potem dopiero zakladalam karte.

Musze zrobic jeszcze raz test na obciazenie glukoza 75g. I z wynikami przyjsc za tydzień. Wtedy zobaczymy.
 
Do góry