reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Ja już po telefonie - podobno nic poważnego - jutro powtórzyć badania...
Mata jak pójdzie jak w Mamusie to będzie do połowy marca siedzieć uparciuch :-D:-D:-D:-Dja jutro powtórzę badania jak wyjdą ok to tez się za Męża biorę... jak Mała będzie gotowa to może na weekend przyjść do rodziców ;-);-);-) co do Oxy mam takie same zdanie - będę siedziała w domu dopóki chodzić będę mogła... nie chcę tego dziadostwa :baffled:
 
reklama
heyka

jeszcze południa nie ma
a ja juz kapeć...
energię moge sobie pod szafa poszukać .. moze razem z pajęczynami sie schowała?

wstaliśmy z Remkiem po 6
zaliczyliśmy ośrodek, krew, mocz oddana
zakupy poranne i obiadowe
spacerek..
miło... czuć wiossnę:)
ale mi tego brakowało..

dowód z sprawie:
"Ty jeszcze nie urodziłaś"
jak ja "kofffam "
te moje sąsiadeczki/panie w sklepie/koleżaneczki/i każdego kogo teraz spotykam



 
hejaaa wcieło mi posta głupi brzezprzewodowy internet :crazy:
Nooo nudne te dni jak cholera , nic nie przygotowane łożeczka nie ma wózka nie ma hehehe ale jak chciałam jechac kupic to źle więc jak zaczne rodzic to oni będa na szybko kupowac ::rofl2: nie będe sie denerwowac nie potrzebnie :)
U mnie też napady gorąca mojego w nocy zdzierałam żeby okno otwierał bo myślałam że umre.
W nocy skurcze ale trwały krótko i zasnęłam :)
Śluzu pełno , ehhh kiedy ten dzien nastanie :)
ogólnie nudy jak cholera noo na żywca nie ma co robic ;/
 
Doris ale dotałAs gratis na sam konturóweczka, idz , moze lekarz sie zlituje i cos Ci "konkretnego" przepisze:)
Ina mocno Ci kibicuje, no to dopadł Ci najgorszy porod, krzyzowe maga "wykonczyc" na maxa, tylko te co miały wiedza o czy pisze,
a potem gdy trzeba miec siły na parte to jej nie ma, wiem jak to jest, oby ustały i akcja ruszyła pełna para.
Hania wszystko wynagrodzi. bedzie CuDaŚnA. oby juz dzisiaj sie pojawiła
Patka czekamy czekamy!! powodzenia.
Kadza, Kamila ... jeszcze chwila i zatęęęśknicie za ta Waszą nuuudąąąą
Bozienka a skad takie bolesci, masz cos na to?
Lina to do dzieła i "wyganiajcie" Zuzke.. oby skutecznie:)
 
Ostatnia edycja:
Witam się dziś.
Wybaczcie, że wczoraj nagle mnie wcięło, ale najpierw się zmobilizowałam do tego piekielnego żelazka, a potem były w domu wyładowania atmosferyczne :baffled:, ale skończyło się jednym plusem - M wie, co ma do zrobienia podczas mojego pobytu w szpitalu, no i zawężyliśmy wybór imion dla dziewczynki do sześciu (dziś mamy zrobić to samo z wersją dla chłopca) - przewidujemy do weekendu wybrać ostatecznie.

Dziś od rana humor mam średni, coś jak pogoda, ale damy radę.

atomówka współczuję przeżyć z lekarką - rzeczywiście mało poważna; ja miałam HBS na początku i teraz powtórzony, GBS powinien też juz być gotowy (odbieram wyniki zawsze na wizycie - czyli za tydzień), morfo miałam niecałe dwa tygodnie temu, brakuje mi póki co tylko WR, ale mam nadzieję, że teraz mnie na to wyśle.
W sumie jak masz GBS, to nie jest tak najgorzej, bo całą resztę rzeczywiście można szybko w szpitalu zrobić, ale wiadomo, ze lepiej mieć takie rzeczy na przyjęciu i sie niepotrzebnie nie martwić. Pozostaje mieć nadzieję, że jednak dotrwasz do badań oraz wyników.

alicja i jak tam u Ciebie?

patka kciuki - czekam na wieści

ina za Ciebie też kciuki - mam nadzieję, że oxy już nie działa, a Ty juz tulisz Hanię i zaraz nam się pochwalisz, że już po wszystkim; biedactwo - pomęczyłaś się już dość

Bozienka, Doris, mata współczuję dolegliwości - no że też muszą się do człowieka przypałętać :no: Życzę szybkiej poprawy.


Ciekaweee które przenoszą ... to dopiero będzie stres ;p

ale wiecie co, tak poczytałam opowieści z porodówki na lutówkach i kurcze co babeczki ostatnio jadą z bólami ale małym rozwarciem, to lekarze oxy podłączają, żeby urodziły i co? 3 czy 4 cesarki przez to, bo tętno spada... To ja juz wolę w domku siedzieć, a nie żeby mi oxy dawali... co innego jak na końcówce skurcze słabną, to wtedy pomaga, ale na poczatku to więcej szkody z tym jest...

No będzie stres - największy, że właśnie lekarzom będzie się spieszyć, a ja nieeee chcęęęęęęę wywoływania, żadnej oxy :no: (no chyba że będzie zagrożenie dla dzidzi - to i pociąć mnie mogą w piorun w każdą stronę). A tak to się boję właśnie, że przez czyjąś nadgorliwość skończy się na cc (niepotrzebnie)...

Na dziś dziadkowa pościel do zmiany i ogarniam ostatnie graty w pokoju malucha.


Ciekawe, ile postów naskrobałyście, zanim ja swój poskładałam ;-)

A i super, że Pere z Marcinkiem może będą jutro już w domku :-):-):-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
no to szybko poszlo super
Mini mi juz nic nie pomaga:(
Ja jeszcze troszke sie polenie i zbieram sie do ludzi :)stane noga w centrum haha wieki mnie tam nie bylo -zapakowalam sobie juz do torby walowke bo pewnie znowu troszke pokibluje w tym szpitalu, swoja droga zastanawiam sie czy to bezpieczne takie czeste badanie ktg?
 
reklama
kadza u mnie lozeczko w pudle sobie czeka, a wozek hmm musimy zamowic z internetu-mam nadzieje ze dzis to zrobimy bo ciagle jakies magle wydatki nam wyskakuja
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry