Witam
Co do przesikiwania pieluszek to Jaś wczoraj miał dzień sikacza

poszliśmy w gości, ja zabrałąm tylko jeden komplet ubranek na przebranie to go trzeba było przebierac po 15 minutach

później za 40 minut mąz jeżdził ze szwagrem po kolejna zmianę

wczoraj akuratnie Jaś chodził w pampersach. dzisiaj w huggisach i jest dobrze. Nic nie majstruje przy falbankach, szczerze to nawet nie zwróciłam na nie uwagi sprawdzam tylko czy nie sa zaciasne wokół nóżek...
Jak dziewczynki, urodziły?? bo nie jestem na bieżąco.
Ponadto czy to normalne żeby teraz po 3 tygodniach odchodziły mi duże skrzepy krwi?? Już prawie nie krwawiłam a przed chwilą znalazłam w gatkach chochle gęstej krwistej galarety, bardzo bordowej. (sory za opis) ponadto mam wrażenia jak by mi po rozpuszczeniu szwów rozeszła mi się rana w jednym miejscu, piecze i rwie. Psikam octeniseptem narazie nie pomaga...
Co u was??
Mam pytanie. organizujecie jakoś czas swoim Maluszkom. ten czas kiedy nie spia i nie jedza a grzecznie leża i sie rozglądają?? Bo ja czasem puszcze mu pozytywke, czy powiesze karuzele nad łóżeczkiem... nie mam więcej pomysłów...
PS. Już doczytałam że dziewczyny urodziły, super....