ja piernicze co tu się wyrabia..
Bozienka dzielna nam bądź! i malenstwo tez. dacie rade. kciuki też trzymam i ja! i ta mniejsza ja też trzyma na pewno.
co do tej douli ... ja też widzialam tą z TLC... zdzielilabym w leb... najpierw ją, pozniej tego partnera, a na dokladke siebie żem taka durna;-)))
ja na szczeście będę miała prawo wyboru, ale to bardziej przez to, ze matenka na oddziale pracuje. Gdyby nie ona nie wiem jak by to wszystko wyglądało. Lewatywka ma byc, golic ma mnie tylko Luby. Znieczulenie będzie jak poproszę. Ogólnie godze się na wszystko co ma nam ulatwic poród i zapewnic bezpieczenstwo malej. Jednak wszystko tylko i wylacznie za moją zgodą po uprzednim zapytaniu mnie o jakiekolwiek dzialania
Moja doula to mój Pan i mateczka.
Planu zadnego nie piszę, bo nie jestem w stanie nic przewidziec - to po pierwsze, a po drugie nie musze sie na szczescie martwic o to, ze cos bedzie zrobione bez mojej wiedzy.
Po za tym ja to bym chetnie w planie wpisala, ze nie wezme znieczulenia i chce rodzic naturalnie, a mala zrobi nam psikusa, ulozy sie posladkowo, bedzie cesarka i plan pieeeerun strzeli
a po za tym dawno nie widzialam reklamy "siedze na koniu".

a jutro do laboratorium. ble.