reklama

Pomniejszamy się :)

ja wciąż mam 3 kg na plusie w stosunku do wagi wyjściowej, pocieszam się, że większość jest w biuście, bo w spodnie i spódnice sprzed ciąży wchodzę teraz już bez większych problemów, za to żadna sukienka czy bluzka dopasowana w biuscie nie jest dla mnie osiągalna.
podziwiam te z Was, które umieją się zmobilizować do diet albo ćwiczeń. W sumie ja dietę mam, choć specyficzną :tak:- jem wtedy, gdy Jasiek mi pozwoli albo dopiero gdy mąż wróci z pracy:-D za to nigdy w życiu nie wyszły mi regularne ćwiczenia - tu zawsze zaliczałam porażkę na całej linii, widocznie jestem genetycznym leniwcem z do tej pory dobra przemianą materii, co pozwalało mi przez ostatnie 15 lat ciągle ważyć tyle samo:-)
no ale z tą fałdą na brzuchu faktycznie coś trzeba zrobić...
 
reklama
Ja jeszcze mam 5kg z 17kg do zrzucenia ale moim celem jest 7kg.
I mam na to czas do polowy lipca :sorry::sorry: bo do PL jade hehehehe no i musze sie tam jakos pokazac!!!! :rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:
 
nesa ja mam tak samo jak ty.3 kg od wagi wyjsciowej.z jedzeniem tak samo i wstyd sie przyznac cwiczyc tez nie mam jakos weny.:zawstydzona/y: nawet czasu nie mam.
w sumie tak zle nie wygladam tylko mam straszna wiszaca,pomarszczona skore na brzuchu.i tak juz lepiej troche wyglada bo sie smaruje seria loreala na rozstepy i sciagajace skore ale do zadowalajacego efektu daleko...:wściekła/y:
 
Ja do PL jedziemy za 3 tygodnie i zabieram ze sobą cale 12kg nadbagażu.:wściekła/y: Ale w domku mam rowerek stacjonarny wiec będę jeździć w każdej wolnej chwili. :tak:
Ja podobnie jak aniołek mam za grzeczne dziecko i nic a nic nie tracę na wadze przy nim. :rofl2:
 
ja tez mam grzeczne dziecko dlatego wprowdziłam długie spacery gdzie robie sobie pod górkę ;-) a na cwiczenia nie mam mocy
ale zaczynam robic brzuszki bo dobija mnie fałda na brzuchu
 
reklama
Ja na 3 tyg po porodzie zrzucilam 11 z 12kg ale docelowo chcialabym jeszcze 6-7 kg. Niestety tylko te 3 tyg chudlam, od tamtej pory (juz 2 tyg) nic a nic, nawet grama :(( Zalamana jestem strasznie. Poza tym pare dni temu pocwiczylam troche i po dzis dzien bardzo boli mnie brzuch w okolicach blizny....Niestety musze posluchac lekarki, ktora mnie ze szpitala wypisywala i poczekac jeszcze z cwiczeniami - jednak po 2gim cieciu to juz nie tak hop-siup. Zreszta mowila mi ze 2-3 miesiace zero cwiczen ani dzwigania oraz seksu, potem ew. basen i rower, a dopiero po 5- 6 miesiacach cos bardziej intensywnego.Na razie zadowalalam sie wiec codziennymi spacerami w tempie marszowym ok. 6km dziennie. Postaram sie zwiekszyc jak tylko wyzdrowiejemy (ba od kilku dni chore i mamy zakaz opuszczania chalupy) i tyle. A 10.06 ide na kontrole do ginki, potem na usg jak blizna i jak wszystko bedzie dobrze zaczne powolutku cos cwiczyc. Mam nadzieje ze jakos te kilosy wkoncu zejda.... Bo za miesiac chrzciny malej a ja nadal w swoje dawne spodnie sie nie mieszcze - tzn sa troche za obcisle i brzuch i boczki troche wystaja :wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry