Ja juz mam dosc! Jak tylko cos mnie zaboli to juz sie zastanawiam, czy to te bole! Juz chcialabym urodzic i przytulic maluszka, a to jak na zlosc nic z tego
Starsznie boje sie porodu, ale najbardziej wykancza mnie czekanie! A mam wrazenie, ze jednak nie urodze przed terminem, tym bardziej, ze byl ustalany wg usg, gdyby byl ustalany wg OM(ale u mnie nie mogl byc), to bym miala wieksza szanse, bo wtedy przyjmuje sie odchylenia...Znajac zycie, pewnie dlatego, ze chcialabym urodzic wczesniej, to urodze po terminie

Od czwartku nie oszczedzam sie, myje okna, wieszam firany i zaslony(no, moze nie wszedzie od razu, bo to zajecie mnie wykancza) i nic. Jeszcze dzis czeka mnie jedno okno. A potem bire sie za mycie podlug, moze to cos pomoze? Oby tylko nie bylo tak, ze sie narobie, a maluszek i tak nic...A ja juz chce!