Marthusia
mama Lenulca i Fasolki:)
a my dwujezycznie. Chcialam, zeby Lena miala od malego kontakt z polskim i niemieckim, dlatego mowie do niej po niemiecku. Wojtek za to po polsku. I tak mam nadzieje, ze bedzie nasza panienka dwujezyczna. Jak pojdzie do przedszkola, czy bedzie miala kontakt z rowiesnikami to przejde raczej tylko na polski w domu, niemieckiego bedzie miala wtedy w nadmiarze gdzie indziej. A bardzo wazne jest dla mnie, zeby swoj jezyk ojczysty znala.
NIE ZLE CO 