reklama

Postępy naszych dzieci :)))

reklama
Asia dziś usiadła na plaży sama z raczkowania. Do tej pory tez siadała ale zawsze podpierała się rączką a dziś już nie :-)

Do baba, mama, papa, dada, wawa, bla bla doszło TATA :-) Mój A jest dumny :-D

No i powiem coś, pewnie się śmiać będziecie jak to usłyszycie ;-) moja mama też się śmiała dopóki sama nie zobaczyła ;-)
Mówię do Asi: Powiedz Mamamamama, a ona Mamamamama. Mówię: A teraz babababaa, a ona babababa.
Wiem, pewnie przypadek, ale już były takie 4 sytuacje od wczoraj i no nie wiem... Wydaje mi się że świadomie powtarza. Próbuję i próbuję nagrać ale co zobaczy aparat to koniecznie chce go zjeśc i nici z gadania:dry: Już mamy plan z A że on się zaczai z aparatem i może się uda :sorry2:
 
dziunka to super Gratki dla Joasi :)
ostatnio na spacerze Kuba sobie coś tam po swojemu gadał i jak mówię "mama" a on na mnie spojrzał i powiedział .... "tata" no myślałam że to przypadek więc po jakimś czasie zrobiłam to samo i znowu powiedział "tata" hehe cwaniak mały
 
Dziunka ja mysle ze dzieci naśladują nas :) i to świadomie było :) czesto do Pawełka mowie "niema" albo "nie mozna" a on siedzi przede mna i otwiera buzie i zamyka bezdzwiecznie jakby chcial powiedziec :) :) i gratuluje TATA ;] moj to ciagle czeka na ten moment hehe :)
 
dziunka nom... swiadome to :]

moja jak jakis czas temu tata powiedziała na zakupach jak byliśmy to taki dumny i szczęśliwy chodził :-D
ostatnio tez miała taki dzień ze tylko tata to normalnie myślałam ze sie uniesie do góry taki był dumny:-D
 
A powiedzcie mi bo nie jestem pewna czy to norma czy moja córcia jakaś kosmitka jest ;-)
Jeszcze 2-3tyg temu trajkotala jak najęta - mama, baba, bleble....
a teraz tylko yyyyyyy i mmmmm - jakby się cofnęła :confused:
Czy u którejś pociechy było podobnie? Bo zaczyna mnie to zastanawiać :sorry2:
Fakt, ze w miedzyczasie nauczyła sie pierdzieć języczkiem (czego juz tez zaprzestała) ale gadanie nie wróciło...:dry:
 
mary myślę że to normalne i nie masz się czym przejmować , mój Kuba też ciągle mówi aaaaa i łeee itp ale jak mu się zachce to i tata i baba mówi
 
reklama
mary dzieci mają tak że jak skupiają się bardziej nad jedną rzeczą zapominają o drugiej...

w Twoim przypadku jak dobrze pamiętam Sonia zabiera się za raczkowanie..
więc dla niej ważniejsze jest teraz to jak się ruszyć do przodu niż bla bla bla;-)
to jej w tym momencie do niczego nie potrzebne:tak:więc przstała się tym zajmować dla innego celu
więc nie masz się co martwić... jak już będzie raczkować i nie będzie się na tym tak skupiać to zacznie spowrotem "trajkotać" nawet w trakcie raczkowania:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry