A u mnie dziś Oli zrobił 4 pierwsze kroczki, chyba całkowicie nieświadomie ;D
Stał w kuchni trzymając się kuchenki, ja w pokoju naprzeciwko próbowałam go ściągnąć jeżdżącą ciuchcią. Oliwier przekręcił się w moją stronę, nadal trzymając się jedną ręką, nagle puścił się i stał, więc ja piszczę do babci stoi, stoi (5 sekund) a on puścił się i zrobił z 4-5 kroczków w stronę pokoju w którym byłam. SZOK!!!!!!!!!!!!!! On jeszcze nie chodzi przecież. Zdarzało mu się zrobić 2-3 kroczki w moją stronę ale ze sam itd. SZOK!!! ;p