Ja też mało jem, jak mi się chcę coś więcej to albo jabłko albo banan, a jak mnie najdzie na słodkie to robię sypaną szarlotkę albo ciasteczka z płatków owsianych ale to bardziej ze względu na małego i jego skazę bo tak to pewnie bym zeżarła co by pod ręką było. Tez ostatnio mam wilczy apetyt ale próbuje z nim walczyć, ziemniaków też nie jem, jedynie w zupce jakieś, no i wczoraj mamuśka zrobiła kluski przecieraki z ziemniaków ale tak to unikam, chlebek tylko ciemny z jakimiś ziarenkami czasem, bez zawartości mleka.
A waga przez ostatni czas też stoi w miejscu ale tez dobrze, że już 5 z przodu a nie 6. Ale z tyłu 9 a chciałabym 0. Nie wiem czy uda się mi do tej 50 dobić, przy moim wzroście 150cm byłoby super. Moja mama mówi, że i tak już wyglądam jak glizda jak zakładam jeszcze ten pas na brzuch.
Od dziś zaczełam też zapisywać co jem, zobaczymy ile tego będzie ale też dlatego bo małemu co chwila coś wyskakuje na buzi.