reklama

pracujące mamy!!!

Temat na forum 'Dzieci urodzone w październiku 2005' rozpoczęty przez gosia888, 24 Lipiec 2006.

  1. gosia888

    gosia888 Gość

  2. drzewko

    drzewko Fanka BB :)

    cześć Gosia888, ja też mam ten sam problem co ty, bo wracam do pracy wprawdzie dooopiero za tydzień ;) ale byłam tam już troche na zastępstwie, więc wiem jak jest. Mogę się tutaj wpisać, ale cóż mam ci napisać. Uczucia podobne do twoich, łzy w drodze, wyrzuty sumienia. Jak sobie radzę? Ano nie radzę sobie ale tak musi być i już. To chyba wszystko ode mnie do tego wątku...
     
  3. reklama
  4. _anna

    _anna Fanka BB :)

    a ja wracam we wrześniu :( i juz na sama mysl płakac mi się chce, bo moze jestem troche zaborcza mama ale nie lubie roztawać się z synkiem. Boje się że w pracy bedę cały czas o nim myślała, wiem że bedzie miał dobra opiekę bo zostanie z babcia, ale i tak mi przykro :(
     
  5. tymi76

    tymi76 Fanka BB :)

    Witaj Gosia
    Ja też pracuję i to już od 27 marca! Chociaż teraz mam wakacje, poza moją dodatkową pracą.
    Czasem żal, że nie jestem w domu, ale jakoś sobie radzimy.
    Myślę, że pogadać można w wątku witaj o wszystkim. Zarówno mamy pracujące, jak i niepracujące. Przynajmniej jakieś urozmaicenie ;) pozdrawiam
     
  6. *syla*

    *syla* kobieta pracująca...

    Witajcie, to i ja się odezwę, no bo pracująca w końcu jestem :) ;)
    Ja od 10 kwietnia latam do pracy,...to już ponad 3 miesiące ::) i nie wiem kiedy zleciało. Zawsze początki są najgorsze ale jakoś idzie, czasami dopada dół i zastanawiam się co ja robię w pracy a nie przy dziecku, ale są tego też i dobre strony.
    Jeśli chodzi o to że nie widzimy wielu rzeczy jakie dziecko robi to z tym jest różnie. Pisałam już w witam, że moja mała ani nie siadała sama, o raczkowaniu nie było mowy.....i okazało się że dziecię czekało po prostu 9 miesięcy do urlopu mamy ;D aby jej wszystko pokazać. W ciągu pierwszego tygodnia urlopu zaczęła sprytnie siadać, raczkować, wstawać, nawet czasami podchodzić trzymając się za jedną rękę. ::) To niesamowite. Dziś byłam pierwszy raz po urlopie wakacyjnym w pracy a małż i starszy brat nie mogli Igi okiełznać ;D Wszędzie leci i zaraz wstaje...i dziś cieszyłam się że jestem w robocie ;D

    pozdrawiam
     
  7. Jolik

    Jolik Nieźle zakręcona mama

    Qrcze, a ja pracuję już od 6 lutego. Moje dziecię miało wtedy 4,5 m-ca. Nie powiem ... było ciężko. Tym bardziej, że zostawiłam dziecko z całkiem obca osobą :-) Na szczęście Tymuś bardzo ją polubił i teraz jest mi naprawdę o wiele łatwiej wysiedzieć w pracy. Oczywiście jak tylko wracam do domu staram się cały wolny czas poświęcić mojemu dziecku ... choć wiadomo to nie to samo jak spęzenie z nim całego dnia :-(
     
  8. Orzech

    Orzech Fanka BB :)

    chyba cos w tym jest ze pracujace mamy wychowuja lepiej.....o to lepiej mozna sie klocic ale na pewno poswiecaja caly czas jaki maja z dzieckiem tylko jemu a nie dogladaja TV nie gotuja w tym czasie jak onpo kreci sie pod nozkami nie stawiaja w kojcu jak musza cos zrobic ;)
    Ja od listopada wracam do pracy... a raczej do pracowania bede wdomu dalej pisac doktorat a Anula bedzie chodzila na 5 godzin do " przedszkola dla roczniakow" staralam sie wybrac najlepsze miejsce na opieke dla niej jakie tylko mozna ale i tak boje sie jak to bedzie.....moze Syla ma racje poczatki najgorsze a potem jakos bedzie OK.
     
  9. {agnieszka}

    {agnieszka} styczniówka'06 lipiec'08

    ja tez ide od wrzesnia do pracy :( troche mi smutno, ale jak mus to mus. Na dodatek wczoraj zostawilam mala w domciu a sama pojechalam do brata na 18-stke i jak wrocilam dzis to mala nie wykazywala zbytniej radosci :( ot tak sie usmiechnela- na widok ciotki smieje sie szerzej :mad: i tak jakos smutno mi sie zrobilo
     
  10. reklama
  11. jarrela

    jarrela Fan(ka)

    Orzech ode mnie wielkie wyrazy uznania za samokrytyke ... ;)
     
  12. Anja26

    Anja26 Gość

    Witam

    Ja tez pracujaca i to od polowy grudnia, Olivka wtedy miala 2 i pol miesiaca. Szczerze to nie jest tak zle, ja pracuje z domu takze sa takie dni ze widze Olivke caly czas, jezdzi tylko do babci na 3 godzinnki dziennie.

    Moim zdaniem sa plusy i minusy jak z wszystkim.
     

Poleć forum