• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Problemy zdrowotne na obczyźnie

a wiec ja chyba mialam jakas inna infekcje ... mi jedynie powiedzieli i u gp i w szpitalu ze mam infekcje w wydzielinie pochowwej ale mam sie nie martwic ze jedynie dostane zastrzyk jezelibede rodzila naturalnie a nie przez Cesarke no i Nadinka dlatego miala te swoje 4 dawki antybiotyku ... ze jakby co aby nie miala wymiotow i goraczki tak mi powiedziano ... a jak sie pytalam ale co to dokladnie jest to mi powiedzialy tylko ze infekcja i tyle ... a moja pielegniarka mi mowila ze miala to przy kazdej z 4 ciazy ...
 
reklama
Mozna czy nie mozna wmowic...globulki wzielam, urodzilam bez komplikacji i Al ma sie swietnie takze luzzz :) Irlandia uczy zeby luzowac troche...stres w ciazy bardziej zaszkodzi niz megapaciorkowiec ;) Po prostu trzeba sie zastosowac do zalecen, wziac piguly i bedzie git :) Sylcia- mozliwe ze mialas paciorkowca. Infekcja to infekcja. Zamiast dac ci glbulki w ciazy, dali antybiotyk Nadii.
 
ja tez sadze z epierwsze co to trzeba robic to co zaleca lekarz itp a pozniej stresowac sie ... a stres to cos co nie sluzy absolutnie ciazy ... a pl nauczylo mnie jedynie tego ze w czasie ciazy wiecznie grzebia tam gdzie nie maja a pozniej 3/4 kobiet ma problemy ...

mi zawsze robili badanie moczu i zawsze robily testy na infekcje i czy wszystko z moczem jest ok przy kazdej wizycie ... nie pobierali mi wymazu ...

niewiem czy kolezanka ktora dolaczyla do rozmowy mieszka na wyspach ... ale tu leczenie jest inne calkiem inne niz w pl i jezeli chcesz tu mieszkac i zyc bez stresu to nalezy sie do tego przyzwyczaic, przekonac, zrozumiec ... Ci ludzie sie lecza od lat w inny sposob i zyja
 
Ja tez to mam jak bylam na kontroli w szpitalu to mi kazali oddac mocz i wyslali go do badania po kilku dniach przyszla informacja ze mam ta bakterie i przyslali odrazu recepte ja dostalam Clonamox po zakonczeni leczenia mialam isc do GP z tym listem i kolejna probka moczu i to wszystko.
To w takim razie przy porodzie musze ich poinformowac ze mialam taka infekcje ???????
 
Ja również miałam paciorkowca, niestety Dalacin mi nie pomógł i sprowadzany z Polski Gynalgin również. W karcie ciąży miałam zaznaczone czerwonymi naklejkami że jestem nosicielką. Położne mi mówiły że dostanę antybiotyk i że trzeba go dostać co najmniej na 4 godziny przed porodem, a jak po 4 godzinach będzie cisza to kolejna dawka i tak aż do pojawienia sie dzidziusia. Rodziłam w Galway i trochę to inaczej wyglądało niż się spodziewałam, dwa razy pytałam pielegniarkę o antybiotyk, ona tylko że jak już przejdę na porodówkę to mi dadzą, ale u mnie akcja porodowa tak szybko przebiegała ze na porodówce spędziłam 45 minut wtedy na szybkiego wkładali mi wenflon i podawali antybiotyk dosłownie na 10 minut przed pojawieniem się synka na świecie, wiec to było zbędne. Synek miał problemy z oddychaniem dlatego zawołano lekarza pediatre, jak się dowiedział że mam paciorkowca i że nie dostałam od razu po przyjęciu na oddział antybiotyku to się zdenerwował i nas przepraszał. Synek przeleżał 4 dni na intensywnej terapi w inkubatroku i podawali mu penycyline. Wszystko dobrze się skończyło, ale gdybym wiedziała to co teraz to po dojechaniu do szpitala bardziej stanowczo ubiegałabym się o ten antybiotyk .
 
jeśli na długo przed porodem stwierdzą ze się ma tego paciorkowca to trzeba chyba w 36 tyg powtórzyć wymaz, bo skoro się go miało wcześniej tzn że jest 90% prawdopodobieństwa że znowu się go złapie, a ciąża sprzyja rozwojowi takich bakterii itp. Ja miałam co rusz to jakieś infekcje, zapalenia. W czasie ciąży brałam z 5 razy antybiotyki. Mnie moja położna w szkole rodzenia powiedziała że jak już wykryją w ciąży paciorkowca to trzeba rodzic z antybiotykiem. Ja miałam wykrytego w 27 tc i nie powtórzono mi badania.
 
Hej.
Ja tez mialam tego paciorkowca.Dostalam masc,ale nie pomogla.Potem kolejny wymaz i tym razem zamiast masci globulki,ale one tez nie pomogly.Mialam napisane w karcie,ze mam paciorkowca,ale przed porodem jeszcze sama poinformowalam polozna o tym.Nie bylo problemu,dostalam antybiotyk i zadnych komplikacji nie bylo:no:
 
reklama
byłam na wizycie w szpitalu i powiedziałam ze mam Strep B i od razu zaznaczyli to w mojej karcie. lekarka i połozna potwierdziły ze jak przyjadę do szpitala rodzic to dostane kroplówkę z antybiotykiem.co za ulga!!!brałam dalacin ale nie wiem czy pomógł. czuje tam teraz taki dyskomfort, chyba ten lek podraznił mi miejsca intymne.
Maja zbadać mój mocz i potwierdzić jeszcze raz czy to mam, ale nie wiem jaki wynik wyjdzie, bo mi kilka tyg. temu ginekolog robiła wymaz i na tej podstawie stwierdzono ze to mam.
A czy ta bakteria musi byc równocześnie w moczu i pochwie to ja juz nie wiem?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry