reklama

proszę pomóżcie Mai!!!

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Przyjęcie do szpitala trochę trwa,najpierw izba przyjęć,masę papierków,pytań,ogólne badanie,potem na oddziale od nowa,rozmowy,badania,pobieranie krwi.Jak już wszystko załatwią,to na pewno się odezwą:tak:
 
reklama
No mam nadzieję, że zdążyły:tak:
trzymam kciuki i przesyłam wirtualne przytulaki:-)

ale się zastanawiam... czy w Polsce tak zawsze musi być??? na ostatnią chwilę?
i to przecież nie z "winy" Mońcik czy Mai:baffled:
 

O rany dopiero pakują:szok: się do samolotu a już po 12 jak już będzie na miejscu i będzie mogla co kol wiek napisać to napisze a ja przekaże wam teraz musiała wyłączyć telefon.

5878fbc276878d40med.jpg

http://dorisw.fotosik.pl/
 
Ciekawe ile będzie trwał lot, ale skoro lecą, to na miejscu na pewno na nią czekają, bo inaczej przełożyliby wylot na inny termin... Często jest inaczej niż byśmy chcieli, ale może na miejscu wszystko potoczy się szybko - chodzi przecież o taką małą istotkę - Majeczko buziaczki od zatroskanej cioteczki!!!

li-6403.png
 
Co do operacji Mai to myślę że Monika mnie powiadomi dokładnie co i jak i jak się zacznie i jak się skończy a ja w miarę możliwości będę wam wszystko pisała chyba że Monika sama już będzie to robiła bo miała wziąć laptopa.

Martwi mnie to że oni dopiero lecą ale miejmy nadzieje ze to nie popsuje wszystkich planów na jutrzejszy dzień.

dorisw - strona domowa w Fotosik

http://oiwiki.blox.pl/html
 
Cały dzień staram się obserwować wydarzenia. Mam zepsuty komputer (a raczej nie mam go wcale) i tylko od czasu do czasu podchodzę do innego i czytam. Wszyscy w nerwach - my a co dopiero Monika i Marcin... Oby jak najszybciej znaleźli się w tym Poznaniu i oby cała reszta już poszła zgodnie z planem!!! Wszystkie ciocie i wujkowie trzymają kciuki za Naszą Majeczkę!!!
 
O rany :szok::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: No niestety nasza służba zdrowia jak zawsze...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Ważne,że przyjmą Maję do tego szpitala:tak:Mi się wydaje,że przesuną operację:no: przecież potrzeba masę badań,konsultacji różnych specjalistów,anestezjologa itp.,a większość lekarzy jest w szpitalach do godz. 15,pewnie do tego czasu nie zdążą załatwić formalności z przyjęciem,po za tym na wyniki też trzeba czekać. :baffled:
Ale tak czy siak będzie już na miejscu i oby jak najszybciej zrobili:tak:
Bądźmy dobrej myśli i trzymajmy kciuki,aby te wszystkie mniej ważne sprawy już przestały krzyżować plany:crazy:
 
reklama
Jak leżałam w szpitalu,to za oknem miałam lądowisko.I to zawsze tak wyglądało,że przylatuje helikopter,stoi 20-30 minut,podjeżdża karetka,znowu stoi,potem otwierają drzwi,przesiadka znowu trwa z 20 minut.Cała operacja ok. godziny. Ten sprzęt pewnie muszą poprzestawiać,telefonów masę,kogo przywieźli i czy w szpitalu już są gotowi na przyjęcie,ble ble ble.
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry