Witam wszystkie mamusie...
Byliśmy u małej, z duszą na ramieniu, bo miało być juz coś wiadomo co dalej z podejrzeniem u Mai. Ale nic sie w sumie nie wydarzyło, dostaje na to leki zapobiegawczo i nic wiecej na ten moment nie mozna powiedzieć, bo szpital nie dysponuje tomografem komputerowym.
I tak, Majcik leżał sobie taki wybudzony i czekał na nas. Taka slodka, wciąż zaglądała mi w oczy...potrzebuje przytulania. A my nie mozemy jej bardziej pomoc...na wszytsko trzeba czasu. Respirator to nasza zmora, której łatwo się nie pozbędziemy, zapalenie płuc stoi w miejscu, saturacja szaleje...Zauwazyłam, że wątroba sie zmniejszyła, chociaz tyle.
Nie wiem co mam myśleć, bo to podejrzenie, wciąż jest tylko podejrzeniem...
Czekam na cud!!! Czytam Pismo św...dostałam słowo Boże:
Dziecko, jeżeli masz zamiar służyć Panu,
przygotuj swą duszę na doświadczenie!
2 Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy,
a nie trać równowagi w czasie utrapienia!
3 Przylgnij do Niego, a nie odstępuj,
abyś był wywyższony w twoim dniu ostatnim.
4 Przyjmij wszystko, co przyjdzie na ciebie,
a w zmiennych losach utrapienia bądź wytrzymały!
5 Bo w ogniu doświadcza się złoto,
a ludzi miłych Bogu - w piecu utrapienia.
6 Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą,
prostuj swe drogi i Jemu zaufaj!
7 Którzy boicie się Pana, oczekujcie Jego zmiłowania,
nie zbaczajcie z drogi, abyście nie upadli.
8 Którzy boicie się Pana, zawierzcie Mu,
a nie przepadnie wasza zapłata.
9 Którzy boicie się Pana, spodziewajcie się dobra,
wiecznego wesela i zmiłowania!
10 Popatrzcie na dawne pokolenia i zobaczcie:
któż zaufał Panu, a został zawstydzony?
Albo któż trwał w bojaźni Pańskiej i był opuszczony?
Albo któż wzywał Go, a On nim wzgardził?
11 Dlatego że Pan jest litościwy i miłosierny,
odpuszcza grzechy i zbawia w czasie utrapienia.