Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Pojechałam popołudniu do szpitala na zastrzyk imoglobine bo dopiero był popołudniu.Założyłam kartę pacjęta przyjęli nas na oddział i co się okazało.... że to nie jest w postaci zastrzyku tylko kroplówka która będzie trwała ze 2 godz.no i że musimy zostać tak do 19,00godz..Mówię ok nie ma sprawy zostaniemy ale podczas zakładania welfronu przyszła pani doktor dyżurna i mówi ze jednak musimy być tu do rana bo to imoglobina i różnie może zadziałać na tak mały i slaby organizm,ręce mi opadły nie byłam na to przygotowana żadnych rzeczy do przebrania a już nie wspomnę o jedzeniu piciu i spaniu bo niestety u nas w szpitalu są tak wspaniale warunki ze rodzic może spać przy dziecku na podłodze.Cale szczęście ze mieszkamy w Szczecinie co prawda kawałek od szpitala ale miejscowi.mąż pojechał do domu po rzeczy no i ostatnią noc spędziliśmy znów w szpitalu dobrze ze w tej samej sali co poprzednio i z tymi samymi ludźmi.Wszystko przeszła dobrze na cale szczęście nic się nie działo














;-)
: to prawda...ale skąd inąd służba zdrowia jest fatalnaDoris najważniejsze, że Weroniczka Calineczka dobrze się czuje!!! A z resztą jakoś sobie człowiek poradzi.![]()


..