• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

Rozia rozszalałam sie bo słonce dodaje mi energi a dziś NARESZCIE JEST GO DUŻO I JEST CIEPŁO :-D:-D:-D,wiem wiem ze męzulek sie złosci jak nie wyspany hihi

Jane ja mam podobnie jak Ty,jak by było jesien albo zima deprecha murowana,a tak ...to chociaz to słonko

Karolinko ......masz racje co do Świerków stawiaj na swoim gdzie swierki obok domu oszaleli??????Ja dalej Ci zycze duuuuzo mocy hehe :tak::tak::tak::tak:

Jeszcze jutro i cały tydzien wolny...szefuńcio nam zafundował :-):-):-),a jutro tez G rodzice do nas przyjezdzają i zostają do srody wiec i humor bedzie lepszy bo bardzo ich lubie a nie widzieliśmy się od grudnia :-D:-D
 
reklama
Ilonko- ja tam tylko bym chciała, żeby była taka bardziej dziurawa ;) a jak już się zorpędzisz i mi ten szal zrobisz to normalnie się rozpłaczę ze szczęścia ;)

Małami- no ja bardzo lubię ogólnie przyrodę, ale nie świerki koło chaty. Wzdłuż płotu chieliśmy tuje, przed oknem kuchennym magnolię, przed domem jakiś iglak płożący, ewentualnie małą jodłę srebrną albo kaukaską, żeby można było na gwiazdkę ubrać. Z tyłu wzdłuż części oddzielajacej ogród zadomowy od sadu krzaki porzeczek, malin, agrestu, borówki itp. Ale młodego zagajnika to ja sobie nie dam zrobić i wyjalowić ziemię, że nawet trawa mi pod tymi świerami nie urośnie- wiem to, bo po pierwsze nie widziałam by było odwrotnie (chyba, że świerk w doniczce) i u rodziców przed blokiem tak mam- taka gleba, że trawa w życiu nie urośnie- pustynia normalnie ;(
I jeśli nie weźmie pod uwagę mojego zdania to naprawdę tupne nogą i powiem, żeby w takim razie budowali się beze mnie i wszystkie decyzje podejmowali beze mnie, ale ja grosza do tego interesu już nie dokładam ;) Naprawdę mam dość ;)
 
Karolinko poszukam wzoru aby była bardziej dziurawa, pokombinuję i jak mi sie uda to pokazę i wtedy powiesz czy moze taka byc ;-) postaram sie dziś a jak nie to w następnym tygodniu, bo jak sie okazało P bedzie do środy pracować !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :((((((((((((( także bede miec czas ........ no a tak mi smutno bo miał miec tydzien wolnego, zaplanowałam juz wycieczkę do Bałtowa, i grila albo ognisko a tu lipa ;((((((((((((((((( ehhhhhhhh...... szefowi na łeb juz pada, nie może sie nachłapać kasy i tyle ;((((((((((((((
 
Hallo Kobitki!!!
Przepraszam, ze tak tylko o sobie, ale jestem podniecona jak nastolatka:-) Jutro przyjeżdża mój M, a w niedziele wyjeżdżamy! Z jednej strony bardzo się cieszę, a z drugiej jestem przerażona:baffled: Najbardziej przeprowadzką! Pakuję się i pakuję i końca nie widać! Teraz walczę z kuchnią, chyba najgorsza:baffled:
Pozdrawiam Was serdecznie, i trzymam kciuki za Staraczki i za Mamuśki!!!
 
Karolinko naprawde jezeli bedą naciskać to tupnij nogą i to tak porzadnie ,a co do pustyni pod domem to masz racje no gdzie las???? Tuje są swietne i bardzo ładnie wyglądają no i pomysł z jednym albo dwoma drzewkami na zime do swiatełek super ale wiecej nie bo korzenie strasznie sie rozrastają i wody duzo zabierają wiem cos na ten temat bo sami mamy prace z tym na działce u rodziców,to nie leśnictwo i polowań tu nie bedzie,ech naprawde nie wiem co powiedziec ale nie mozesz sobie pozwolic bo niedługo twoje znanie w ogóle pod uwage nie bedzie brane?????

Och Ilonka....:-( to jest strasznie przykre,a tacy szefowie...to im wiecznie bedzie mało!!!!!!!!!!
 
:) Witam

Dziękuję wam za wszystkie kciuki i wsparcie, niestety jednak w ciąży nie jestem. Już rano wiedziałam że coś jest nie tak-tempka spadła do 36,75..
beta potwierdziła że ciąży nie ma. Do tego jak na zawołanie dostałam @ ..masakra, jak szybko to się wszystko potoczyło...
nie powiem...miałam chęć zwinąć sie w kłębek i popłakać, ale musiałam się zwijać do pracy hehe więc wzięłam się w garść szybko.

D na wieczór kupił winko to się napijemy trochę ze smutku za niespełnione (tym razem) marzenia i trochę z radości, za tak nieoczykiwany szybko początek nowego cyklu i nowych nadziei :)

Zaczynam brać te moje hormonki, za dwa tygodnie i tak idę do ginka, zobaczymy co się tam u mnie dzieje :)

czy ta wysoka tempka oznacza że miałam owulkę? @ mam obfitą...czy to może mieć związek z owulką?
jejku, mam nadzieję że to moje oporne ciało wreszcie sie rozruszało

postaram się nadrobić co pisałyście...tylko w pracy jestem, to tak będę lukać ;)
chciałam wam napisać co i jak, żebyście nie żyły dłużej w niepewności hehe
 
Axari- oj jak ja nie lubię sie pakować. A jeszcze bardziej nie lubię sie rozpakowywać, bo nigdy nie pamiętam gdzie co włożyłam ;( Tak czy siak trzymam kciuki by wszystko poszło gładko i by czas do niedzieli Ci minął miło i spokojnie. :)

Małami- już poniekąd sie zbuntowałam kiedy mąż mi radośnie komunikował o tych sadzonkach, więc pytam równie radośnie gdzie je chcą posadzić. A on mi odpowiada, że na działce, więc mówię, że nie chcę i na działce nie. Na tym się dyskusja skończyła. Jeszcze tylko rzucił, że posadziłby wkoło garażu by go oslonić a później możemy je usunąć, co dla mnie jest po prostu już szczytem marnotrawstwa, bo jeśli cos sadzisz to na wieki a nie na rok by wyrywać ;) I tak mnie strasznie to wkurzyło, że aż mnie rozbolała głowa i powiedzialam sobie ani jednego świerka od padalca na tej działce nie będzie i już. A jeśli nie ustali ze mną tej decyzji to zwyczajnie sie wścieknę i zademonstruję swoja zlość a w tym jestem dobra. :)
Nie dość, że chodzi o świerki, to jeszcze o to, że pochodzić będą od padalca, a to już dla mnie wystarczające argumenty do złości i buntu na pokladzie. :) Ole!!!

Ilonka- spokojnie nie musisz aż tak się spinać :) ja jestem wdzięczna, że w ogóle zechciałaś się nad tym zastanowić ;) a co do szefa- to brak słów i przeciwieństwo mojego. Wczoraj usłyszałam, że mam sobie wziąć te trzy dni wolnego i odpocząć, a ja na to, że nie potrzebuję i odpocznę w dni wolne więc z przyjemnością do pracy przyjdę, ponadto mam tyle pracy, że aż ochoczo się zajmę wyjściem z zaległości ;) Ilonko mi się wydaje, że od 26 tygodnia sie liczy III trymestr

Losiczko- qrcze mega długo ta przesyłka idzie, ale może warto sie zastanowić jak Ilonka radzi i brać po pozytywnym teście? :) a na pęcherz tyłek w miskę z cieplą wodą i rumiankiem- posiedzieć i do lożka się wygrzać. :)

Truskaffka- przykro mi, że beta niska i ciąży brak, ale cieszę sie że @ już przyszła i masz w sobie tyle energii i sił by nowy starankowy cykl zacząć. Trzymam za ciebie bardzo mocno kciuki i chylę czoła za optymizm, który na pewno Ci wynagrodzi dlugie oczekiwanie ;)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Ilonko no to przykro ,że tak wyszło :( Ano widzisz jak to jest... U mnie też choć międzynarodowa firma, to byle jak najwięcej się nachapać... Tak to jest w tym naszym świecie :-(

Karola no ja myślę,że pokażesz im gdzie raki zimują :-):-):-) Ja to jestem chyba Twoje przeciwieństwo, bo ja od razu wyrzucam co mi na serduchu leży i lubię jak jest po mojemu, więc mój m ma ze mną ciężki orzech do zgryzienia, ale zawsze mu wszystko tak ładnie przedstawię, że na wszystko się godzi :-):-):-) A jeśli ja go do końca nie przekonuję, to np biorę moją siostrę i przy nim jej mówię o moim pomyśle i ona zwykle popiera i wtedy on też stwierdza,że jest ok :-):-):-) No ale jakby mi teściowa decydowała jak ma wyglądać mój dom, to od razu bym powiedziała,że w takim razie niech się sama buduję, bo ja nie zamierzam... :-):-):-)

Truskafffka no to przykro mi bardzo, ale fajnie,że masz dobre podejście na ten nowy cykl :-):-):-) Tkże trzymam kciuki,aby w tym się udało :-)

axarai ja Ci współczuję rozpakowywania... Bo ja pakować się mogę, ale nienawidzę się rozpakowywać .... czasami jak wracałam np od mamy to torba leżała jeszcze kilka dni zanim ją w końcu zupełnie rozpakowałam hihih:-) No ale przy moim pedanciku nauczyłam się już troszkę szybciej rozpakowywać :-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry