• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

No i ja też wróciłam po wieczornej kąpieli :-)


Rozia no to super! Masakra jak trzeba iść do pracy po pół roku i zostawić takie maleństwo... :no: ale to moje zdanie ;-)
A kadrowa... czasami nawet te stare stażem są lewe jak fiks :szok: a może nie tyle lewe co leniwe :laugh2:
A jak Bianka, nadal ma przestawiony budzik? :-)
 
reklama
Paula,Rozia- tak dziewczynki ja juz wykapana wypachniona i po kolacji :tak: Wloski wyszły ładne i wogole jestem zadowolona:tak:

A teraz to ja ude leżakowac , bo cos kregoslup mi doskwiera:sorry:
Jutro z rana kto chetny na dyżur, ale nie szybciej niz o 9-10...

Dobranoc kolorowych snów:-);-)
 
No njak sobie pomyślę,że za dwa tygodnie miałabym ją zostawić, to serce mi sie ściska ... Na szczęście udalo mi się z tym rocznym :-) A co do Bianki, to dwie ostatnie noce tak miała,że jakos inaczej się budziła... mam nadzieję,że to takie chwilowe... :-) Aczkolwiek jak wrócilismy w piątek i poszła spać to spała twardym snem do 7 rano, zjadła i poszła dalej spać :-) Ale w niedziele jeszcze lepiej zrobiła, bo w sobote byliśmy na tym ognisku i ona w sumie nie poszła normalnie spać, tylko drzemki tam miała i później jak wracalismy to w aucie usnęła, ale jak odtarliśmy do domu koło północy, to sie obudziła, zjadła i poszła spać i o 10 obudził mnie m,że już ta godzina, a jechaliśmy jeszcze do Katowic do mojej kuzynki, a mała spała jeszcze do 10:40 :-) Aczkolwiek swój rekord miała raz, gdy usnęła przed 21 i obudizła się dopiero przed 9, bez żadneych pobudek wcześniej :-)

edith...

ewirut to kolorowych snów...
 
Ewirut a jaki w końcu kolorek robiłaś? Bo nie odpisałaś :-p

Ja jutro niestety rezygnuję z dyżuru, bo do południa z K, a później wracam do domu, więc zjawię się jak dotrę, a nie wiem o której, bo nie wiem też o której wyjadę dokładnie
:rofl2: Ale przed nocką na pewno Was odwiedzę :-) Tak łatwo się mnie nie pozbędziecie :laugh2:

Rozia no prze aparatka
:tak:
Ostatnio rozmawiałam z koleżanką, która też ma taką małą córeczkę- Amelkę i mówiła, że od urodzenia ani razu nie dała jej w dupę
;-) Noce przesypia i ogólnie jest grzeczna. Jak mi to opowiadała to od razu pomyślałam o Tobie i Biance :-) Aż zazdrość bierze o takie dzieciątko ;-)
 
No ja ostatnio słyszałam od koleżanki,że nasza wspólna koleżanka, która urodziła na początku maja, to z kolei ma małego darciucha i jest wykończona, bo Mały nie daje jej spać, także ja się cieszę z tego mojego Aniołka i nawet przymykam oko na te jej ostatnie wymuszenia ;-) Ale wiem tez jak to jest z przeciwieństwem mojej Bianki, bo jak pracowałam jako opiekunka, to Tymon jak był mały, to był dramat... A zaczełam sie nim opiekować jak miał 3 tygodnie :-) A teraz już jest duży facet :-)
 
Rozia no dzieci bywają różne i to nawet rodzeństwo :tak:
Przykładowo moja kuzynka urodziła córkę (do dnia porodu była pewna, że to syn) i mała była taka rozdarta, że masakra :-p po bodajże 3-4 latach urodziła synka i mały był taki, że praktycznie nie płakał, jak Go posadziła tak siedział :laugh2: a przy Olce to była urobiona po pachy :-) W sumie nadal widać między nimi różnicę- Olka dalej wygadana, rozrabiara- nie da sobie w kaszę dmuchać :-) ale świetna dziewczynka z Niej :tak: a Bartuś to taki przychlapek, przytulas ;-)

Hahahaha jeszcze mi się przypomniało :laugh2::laugh2::laugh2: Moja kuzynka wynajmuje domki nad morzem, tak więc wiadomo w ogrodzie zawsze w sezonie pełno wczasowiczów i jeden miał peszka :rofl2: Ola miała może w tedy 3 latka, jeździła sobie po ogrodzie taką zabawkową, plastikową kosiarką... na chwilę jakoś ją zostawiła i wczasowicz niechcący wjechał w tą kosiarę samochodem- wiadomo jak później wyglądała :-p Ola jak to zobaczyła, niewiele myśląc zrobiła facetowi karczemną awanturę :laugh2: absolutnie się nie popłakała, ale wyjechała do gościa z tekstem: "Ślepy jesteś? Oczu nie masz? Wjechałeś w moją kosiarę... " Padłam jak mi to kuzynka opowiadała
:laugh2:
 
No to niezła Gwiazda :-)Ja to mam nadzieję, że Bianka bedzie miała mieszany charakter... Głównie po m, bo ja straszna despotka jestem i to bywa upierdliwe, ale z kolei wszystko sobie załatwię i mam swoje zdanie:-) No ale zobaczymy :-) Póki co ciężko stwierdzic jaki bedzie miała charakter ;-) Aczkolwiek to taka mała śmieszka, więc może jej zostanie :-)


edith...

idę sobie stópki ogarnąc, bo się za to zabieram już od tygodnia :-)
 
Ostatnia edycja:
Melduję się

Padam na twarz - oba dziecka dzisiaj sa nie do wytrzymania, chyba jakiś diabeł w nie wstąpił.

Paula, Rozia - Magda do skończenia roku, to może mi przespała z 5 nocek, a tak po kilka razy musiałam do niej wstawać.
Miała na początku spore kolki, ja nie miałam pokarmu, ona mi innego mleka nie przyswajała, był dramat.
Za to Alinka - zupełne przeciwieństwo - od pierwszej nocki w szpitalu przesypiała nocki (od 24-tej do 5-tej od początku spała), tylko jak miała trzydniówkę to nocki miałam zarwane - do dziś lubi spać. Zero kolek, od razu była na butelce i nie było żadnych sensacji z brzuszkiem - aniołek nie dziecko. A Kubuś juz jest taki mieszany, ładnie śpi, ładnie je, ale kolki dały nam trochę w tyłek i maruda trochę był mały przytulak, z tym, że w dzień marudził, w nocy śpi.
 
reklama
Katrina Twoje dzieci są idealnym przykładem na to jak rodzeństwo może się różnić :tak: Jak widać nie ma reguły, że skoro jedno dziecko było grzeczne to wszystkie kolejne tez takie będą i odwrotnie ;-)
To miałaś przeboje z najstarszą córą :-)

edit.:

OK, ja się zbieram powoli, bo K za chwilkę wróci z pracy
:tak:
Miłego wieczoru dla wszystkich i słodkich snów :*
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry