dziama - pozwolę sobie przekopiować z wrześniówek bo bezsensu pisac drugi raz to samo, zważywszy że mój mózg w tych upałach już chyba wyparował do reszty.
Aha nie wiedziałam czy jestem uczulona na ose bo ugryzła mnie pierwszy raz

... ale za to wiedziałam że jestem uczulona na jad mrówek więc obawy były.
"Koło mnie przyszedł facet z chłopcem na oko w wieku mojego syna. Dał mu popcorn i cole i powiedział żeby tam siedział i oglądał a pod koniec bajki do niego przyjdzie. Chłopiec powiedział OK natomiast mi szczena opadła i oczy miałam takie

.
No nic spokojnie siedział całą bajke i corusz na mnie patrzył. Myślałam że to mój pokaźny brzuch go zainteresował.
Bajka się skończyła, ludzie wychodzą i "tatusia" nie ma. Chłopiec wstał i sie nas trzyma, zresztą ja bym go nie zostawiła bo nagle instynkt macierzyński działa. Plan miałam taki że wychodzimy z nim i na megafon będziemy ogłaszac że chłopiec jest z nami (kino w galerii handlowej). Wyszliśmy z sali kinowej i się pytam chłopczyka czy wie gdzie poszedł tata. Chłopczyk na to że on nie ma taty i jest sam

Autentycznie byłam troche przerażona bo mam jakieś "szczęście" do podrzucania mi dzieci. Przeszliśmy korytarz, ubikacje i poza kinem znalazł się facet co go przyprowadził chyba z mamusią która nagle zrobiła sceną aktorską że jak to ten facet zostawił sam dziecko. Nawet juz nie mialam siły się złościć bo kamień z serca mi spadl.
z takich sytuacji to chyba wam kiedys opowiadałam jak moja durna gówniarska sąsiadka zostawiła mi niemowlaka nic nie mówiąc tzn poszła tylko po pieczywo pod klatke i ją wcieło. Mała oczywiście bez żadnych rzeczy bo przecież miało mamy nie być tylko 5 minut. Ubrania i pieluchy pół biedy. No ale czym nakarmić. Nakarmić jedno i drugie cyckiem? lecieć z dwójką (mąż w pracy) do apteki po jakieś mleko niewiedząc co to dziecko je, toleruje, a może jest uczulone i jeszcze się kłopotu narobi. Niektórzy ludzie to mają sieczkę zamiast mózgu."