Liluu a dziękuje, dobrze :-) Ona póki co je obiadki gotowane przeze mnie. Owoce, jogurty chrupki,kaszki, czasami daję jej piętkę od chleba, dałam jej tez biszkopcika, ale jeszcze jest za mała na nie, bo jej sie kruszą i ostatnio taki duży kawał do buzi wzięła i sie zakrztusiła... No i oczywiście żółtko co drugi dzień. Ale muszę zerkąć do mojej ściągi czy nie powinnam jej juz rozszerzyć diety o coś nowego;-) No i będziemy się powoli odstawiać od piersi, bo mnie mała gryzie :-)
Trusskafka sto lat z okazji 5 miesięcy:-) leci ten czas jak nie wiem :-) U mnie Bianka jutro kończy 7 :-) Masakra :-) A jakby to wczoraj było :-)
Póki co, to ćwiczyłam kwiatki, dziś spróbuję cos innego, ale i tak muszę na włóczkę poczekać :-( Bo zamówiłam tylko 1 kolor, bo nie wiedziałam jak mi to bedzie szło i czy nie rzucę szydełkiem w pierony ;-)