• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

Rozia ale fajna czapa, a jak pasuje Biance :tak::-)
Mnie tak wczoraj wieczorem bolała głowa, ale chyba było coś nie tak z ciśnieniem, bo straszna mgła była, zresztą nadal jest :eek:
Ale sobie dogadzacie z jedzonkiem :-);-) mniaaaamm :-)
 
reklama
hejka

ja dziś latam, ogarniam, ozdoby choinkowe odkurzam...
Mati już prosi o swoją choineczkę małą :p więc zacznie się robić świątecznie ;)
jutro D jedzie do leśniczówki kupić choinkę i wrzucimy ją do piwnicy, niech się oswaja ;)
a w przyszły weekend będziemy ubierać

planuję jeszcze jutro piec ciastka a po południu jedziemy do przyjaciół, więc dzień pełen wrażeń. Za to zrobimy sobie leniwą niedziele ;)

przyszło dziś krzesełko uczydełko :) jeszcze na auto na pilota dla Matika czekamy, D muszę gifta kupić i z głowy ;)

Paula Super, śliczności ten wasz synek! :D
a powiedz mi coś więcej o tej rasie, bo mój synuś od dłuższego czasu chce mieć pieska i tak sobie myślę że jak młoda jeszcze nieco podrośnie, a on nadal będzie chciał to byśmy kupili takiego małego pieska. A ten mi się baardzo podoba, taka własnie miniaturka domowa :)
tylko jakie są te pieski w obyciu, utrzymaniu, czyszczeniu...
Madziulek Gratuluję dużej zdrowej pięknej dzidzi :) i kciuki zaciskam żeby na następnej wizycie się pięknie ujawniło :)
Rozia czapa cuuuudooo :D i Bianka ślicznie w niej wygląda:tak:
 
Truskafffka żywa choinka mmm super :tak: też właśnie zastanawialiśmy się czy nie przejść na żywą, bo te sztuczne to jednak nie to samo :no:
Co do pieska to one są baaaaardzo spokojne i przyjazne. Ten którego miałam 17lat praktycznie nawet nie szczekał, tylko od czasu do czasu ;-) Są też bardzo cierpliwe w stosunku do dzieci, mogą je tarmosić, a one to olewają albo po prostu uciekają :-) Wiesz ja opisuję charakterek mojego Alexa, więc nie wiem do końca czy on był wybitny, czy ogólnie takie są, choć raczej tak :tak: Aleeee mają też swój uparty charakterek, jak postanowią sobie coś zrobić, to i tak to zrobią choćby nie wiem jaka kara ich za to czekała :-) Mój szybko nauczył się czystości, może ze 3 razy nasikał w domu... oczywiście nie liczę przygód z całego jego życia, kiedy to np. musiał, a nas nie było akurat w domu. Ale w takiej sytuacji zawsze załatwiał się przy balkonie, bo tak go moja mama uczyła, jak właśnie się zesikał jako malutki w domu to mu mówiła, że nie wolno i dawała go na balkon i tak mu zostało, że pamiętał :tak: Ogólnie są to bardzo przytulaśne pieski. Nie polecam prowadzenia bez smyczy, bo jak sobie coś ubzdurał to nie słuchał uparciuszek. Zwłaszcza jak siedział u babci przed domem i zobaczył kota... które zresztą uwielbiał, po prostu biegł się z nim bawić, ale był taki problem, że babcia w tedy nie miała ogrodzonego domu, a za parę metrów była główna ulica i wiadomo jak mogło się to skończyć, dlatego jak siedzieliśmy przed wejściem musiał być zawsze na smyczy :-p Bo siedział siedział, a nagle buch i bieg :laugh2: Dlatego na spacerze lepiej spuszczać ze smyczy tylko w miejscu gdzie nie ma samochodów. Co do pielęgnacji to zależy czy chcesz go z długą sierścią, czy będziesz go obcinała. Nasz na początku miał długą sierść, więc nie ukrywam, że trzeba było czesać codziennie i robić kucyki, żeby mu włosy nie leciały do oczu, ale później na starość obcinaliśmy mu grzyweczkę i trochę z długości, natomiast tego mamy zamiar obcinać "na szczeniaka" od samego początku :tak: Alexa kupiliśmy w '95 roku, więc nie była to jeszcze mega znana rasa, dlatego też nawet nie pomyśleliśmy o obcinaniu :no: dopiero później się zdecydowaliśmy jak zobaczyliśmy obcięte egzemplarze. A co do kąpieli to przeróżnie kąpaliśmy, ogólnie jak się wyczesuje psa, to nie trzeba kąpać często, ale tutaj zdania są podzielone... Tak czy inaczej, my nie kąpaliśmy przesadnie i był zdrowiutki, skórę miał czystą bez bakterii i innych takich, także myślę, że w porządku :blink: Aha i uwielbiał suszarkę, więc nawet jak przyszedł mokry z pola, to nie było problemu, bo wylegiwał się pod gorącą suszarką :-) Mam nadzieję, że ten którego teraz kupujemy będzie bardzo podobny do poprzedniego, bo był prze kochany :tak: choć Pani z hodowli zaznaczyła, że ten którego chcemy jest spokojny i dużo bardziej przytulaśny od braciszka, więc może będzie OK :-)
Na prawdę gorąco polecam, bo takiej przyjaźni jaką miałam przez 17 lat nie miałam nigdy :blink: I oczywiście jeżeli chodzi o psy rasowe to zdecydowanie ze sprawdzonej hodowli, która jest w związku kynologicznym, ponieważ takie psiaki nie mają żadnych chorób genetycznych, a z no name to nie wiadomo jak krzyżują rodziców... Naoglądałam się już takich przypadków, że dziękuję :-( Inaczej jest z kundelkami, bo to wiadome, że jest mieszanka ekstremalna ;-) ale z rasowymi wygląda to trochę inaczej...
W razie pytań polecam się :-)
 
Truskafffka proszę bardzo ;-)
Dodam jeszcze, że nie gotowaliśmy mu w cale, jego głównym pożywieniem był Chappi no i oczywiście coś tam z naszego obiadku wyżebrał zawsze :blink: jakieś mięsko, czy marchewkę uwielbiał- gotowaną i surową :-p ogólnie one bardzo lubią warzywa i owoce, nawet surowe :-)
Oczywiście spanko było w łóżku, ale raczej tylko z wieczora i ewentualnie nad ranem, bo całą noc to mu było za ciepło wiec spał na swoim posłaniu, albo gdzieś z misiami swoimi :-p niestety ten już nie będzie miał takiego rarytasu, od samego początku w swoim łóziu, nie ma lekko ;-)

LiLuu no właśnie, Ciebie nie ma to i forum zamiera :tak::szok:
 
Dzień dobry :-)

Mnie mało, bo humor kiepski, glowa boli i nadal bez kompa i z tel na dłuższą metę kiepsko mi się udziela...
Ale jak jz mi wszystko naprawia, to będę częściej:-)

Tymczasem miłego dnia :-)
 
dzien dobry

zostalam obudzona przez robotników ale ich nie wpuściłam mieli być po 10 i koniec najgorsze jest to że nie mam mleka do kawy udusze dziś P :wściekła/y:

miłego dnia
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry