• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

Ilona no tak tak, właśnie dlatego synek ma ksywkę "prezes":-p
najpierw prezes fikal w brzuchu jak cholera, aż usiadł na tyłku i stwierdził ze pierdzieli, trzeba było prezesa wyciągać przez cc:-D a potem prezes powiedział że ma w dalekim poważaniu cycusia, woli jak mu samo leci:-D była też mina prezesowska, była też akcja "gadanie" prezes najpierw stworzył własną gadkę -bo przecież kto prezesowi zabroni:-D aż się rozgadał i zaczął z tekstami np. " nooo ja się już wykąpałem, teraz ty mamusiu mozes iśc a potem tatuś"..nie pogadasz hehe
 
reklama
Truskawka ale Ci sie synuś udał :-) hihi, taki typ prezesika sobie w życiu poradzi - nie zginie :-D i baaaaaaaaardzo dobrze !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :-)


żeby nie byc gorszą i w tyle to i ja posyłam każdej której potrzeba ;-) Proszę sie częstować- smiało :-) ;-) :-) :-)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 
Ostatnia edycja:
Roszpunka co ty powiesz...a myślisz czemu załatwiamy rodzeństwo...prezes chce:-D


Ilona no tak, a do tego jak dodamy jego maślane oczka i wzrok kota ze shreka, no to chłopak się ustawi w życiu heheeh

fluidki zgarniam, dziękuję, z taką mocą nie ma to tamto II krechy murowane
laugh.gif
 
Hahaha, szef wszystkich szefów wydał polecenie, a mama z tatą teraz muszą wykonać:-D:-D:-D Myślę, że nie będzie zazdrośnikiem, tylko dobrym dyplomatą i i tak zawsze dostanie to czego będzie chciał :-D Wyobrażam sobie jego maślane oczka, którym się nie można oprzeć hihi:-D
 
ja myślę że jak przyjdzie co do czego to Mati stanie na wysokości zadania i będzie fajnym bratem, widać po nim że dojrzał do bycia starszym bratem :) ale momenty złości, zazdrości, "nie lubienia brata/siostry" też na pewno będą...ot życie po prostu:-D

a w ogóle to on przez długi czas chciał starszego brata lub siostrę, ale tego życzenia prezesa już rodzice nie umieli spełnić:-D więc przeczekaliśmy i fajnie się złożyło bo my dojrzeliśmy do drugiego malucha i Mati dojrzał do dzidziusia o jeeee


oglądamy you can dance, fajnie brykają
ja parzę ziółka na ow, cosik za mną chodzi...więc idę pogrzebać w lodówce...
 
Napewno bedzie dobrym braciszkiem :-)
Ja sie obawiam co to bedzie u mnie,,, na komuni co teraz bylismy był taki mały Adaś ( niecały roczek ma) i bawiłam sie z nim i trzymałam na ręcach a tu nagle Jaś wpada z wielkimi oczami i mówi" nie podoba mi sie ten dzidziuś, podoba mi sie nasz dzidziuś, puść go !!!!!!!!!!!!!! " i pokazuje ze nasz dzidziuś w brzuszku :sorry2:
Ja mu dużo tłumaczę jak i mąż co bedzie jak mama pójdzie do szpitala i wyskoczy z brzuszka dzidziuś i wróci juz do domu z maluszkiem, z tego co widze to w miarę to rozumie , ale jak bedzie w praktyce to sie okażę , choć on ciągle mówi ze kocha dzidzie ze bedzie sie opiekowac , dawać mleczko itd ale czuję ze początki mogą byc trudne bo to w koncu maminsynek jest - co tu kryć !!!!!!!!!!!!! ale mam nadzieje ze jest mądry i nie bedzie jakieś wielkiej furi !!!!



Ja tez oglądam - strasznie lubię !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mam nadzieje ze jednak Ania i Brajan przejdzie do finału :-) :-)
 
Ostatnia edycja:
Ilona mówisz masz:-D

Ja myślę że zawsze pojawiać się będą słabsze momenty w rodzeństwie. Ważne jest jednak, żeby starszaka właśnie wprowadzać w życie rodzinne, żeby wiedział co się dzieje, nie naciskać, ale dużo rozmawiać, mieć choćby chwilę na bycie sam na sam ze starszakiem, ale też nie starać sie za wszelką cenę wynagradzać mu wszystkiego..bo wiadomo, żadna skrajność nie jest dobra.
Damy radę, starszaki dadzą radę i maluchy dadzą radę...tego się trzymamy ;)

oddalam się już do łoża :) spokojnej nocki dziewczyny :)

jutro...MAM WOLNE!!!!!! jest radość hehehe
 
reklama
Ilonka - na ostatnim USG tydzień temu lekarka (młoda kobitka) powiedziała, że za tydzień będzie USG, a miałam juz zabukowany termin do GP, mój mąż tylko zapytał czy tutaj i czy dostanę powiadomienie - TAK.
Żadna informacja nie przyszła, więc poszliśmy i okazało się, że Ci lekarze, którzy przyjeżdżają do nas z ultrasonografami, sa tu u nas co 2 tyg. - ale żadnego zawiadomienia, ze to USG ma byc w szpitalu nie dostałam.
Pojechaliśmy do Medical Centre (gdzie przyjmują GP i położne) i poszliśmy do położnej zapytać co z tym dalej. Ona zadzwoniła do szpitala i zostawiła zgłoszenie, podając moje dane i mieli oddzwonić, a gdyby nie, to ja mam zadzwonić. Jutro mąż tam zadzwoni, bo oczywiscie na tel. sie nie doczekałam. Zastanawiam się czy jutro nie podjechać wieczorem do tego szpitala na dyżur, bo będzie polska położna i niech ona tam posprawdza co nieco.
A na USG najpóźniej pewnie wezmą mnie w środę za tydzień i wtedy wieczorem ju będzie kierunek szpital - tak było z Alinką.

Dziama - teściowa już jest w Polsce. Jak trzeba będzie jechać do szpitala, to Alinka zostanie u mojego męża siostry, a potem będzie z tata, bo mój mąż pracuje teraz tylko na part time (a szef spokojnie da wolne - sam już czeka kiedy sie rozpakuję hihi).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry