• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

Karolinko narazie nie robilam jej zdjec ale jak tylko cos bede miala nowego zaraz wrzuce, co do kropelek to wiem moj m specjalnie do niemiec jechal po kropelki sab simplex troche lagodza ale wczoraj bylysmy u lekarza i niestety stwierdzil ze moje malenstwo zbyt zarte jest za duzo i za szybko je przez co bole brzuszka sa no i za duzo przybrala w miesiac 1,2kg :baffled:

dziama cyc
 
reklama
hehehhe widzę Karolcia że podobne chęci na zdj mamy:) dodałas w trakcie mojego pisania :) tak więc zaagubiona nie masz wyjścia :) inne ciotki pewnie tez ciekawe kruszynki
 
Piąteczka wróci wygłodniały po rozłące to sam coś wymyśli zanim sama zdążysz zadziałać hehehehee a co do dnia ojca to nie wiem ale proponuje podpytac dzieci one czasem maja lepsze pomysły od Nas:)
 
witam kochane!

dzisiaj zimno jak diabli, pada, wieje więc zaraz wskakuję pod kocyk. nie mam coś weny do pisania i siedzenia przed komputerem za co przepraszam was. Ja po prostu potrezbuję słoneczka które ładuje mi akumulatory do działania. Niby weekend mam byc lepszy wiec moze wtedy będzie mnie więcej. A weekend spędzamy u teściów więc będę miała dostęp do netu non stop.

dzisiaj na obiad serwuje makaron z kurczakiem w sosie śmietanowo-ziołowym. ktoś szukał inspiracji (sorka ale nie pamietam która z was) więc może podłapie pomysł

ilonka zdrówka kochanie. i daj znać co i jak po wizycie

ciekawe co tam u violi i katriny. ma ktoś kontakt z nimi?

karolcia to jeszcze dzisiaj męczący dzień. więc powodzenia w pracy

losiczko ciebie też nie oszczędzają więc miłego szurania

katka a jak twoja maszyna? i co u taty bo dawno info nie było?

piąteczko ja też szukam pomysłów na dzień ojca. tylko ze ja już troszkę większa jestem niż twoje dzieciaczki

rozia co do prezentu na rocznice ślubu to też mam dylemat. zegarek to świetny pomysł. tyle tylko że mój m nie nosi zegarka. i mam problem. ale ostatnio coś tam mi pokazał co mu się podoba z zegarków więc może jakbym kupiła to zmieni zdanie
 
agnes:) ja szukałam pomysłu na obiad i powiem ci powiedzmy że znalazłam cos podobnego jeszcze zanim napisałaś :) Nie iwm czy kiedyś robiłyście ale jest pyyyycha:) Nie podam gotowych proporcji bo robie to zazwyczaj na tak zwane oko :) Mianowicie kroimy piersi z kurczaka w kostkę i doprawiamy je gotową zupą cebulową z torebki :) wykładamy to mięcho na blaszkę albo naczynie żaro odporne a następnie zalewamy to śmietaną (najlepiej30% ale nie koniecznie 30będzie mniej kwaśna więc lepsza) wymieszaną z resztą tej zupy cebulowej :) i zapiekamy okolo40 minut bez przykrycia do tego makaron albo ryż i jest pycha :) smacznego zyczę :) moj obiadek właśnie siedzi w piekarniku ryż zaraz wstawiam :)
 
agnes- ja dzisiaj mam "luźniejszy" dzień ;) tzn ciąg dalszy audytu jest jutro, ale podobno mnie już bezpośrednio nie dotyczy więc zostaję pod telefonem i melduję się na spotkaniu podsumowujacym ;)
mnie strasznie chce się spać- kiepsko spałam w nocy, choć mąż mówił, że chrapałam jak diabli. jeśli on dzisiaj znów pojedzie na budowę to też zrobię sobie mały dzemerek, albo szybko wskoczę do łóżka ;)

na szczęście na weekend jadę do rodziców. nie wiem tylko czy mąż pojedzie ze mną, bo chyba nie bardzo pałał optymizmem na ten pomysł, ale ja powiedzialam stanowczo, że pojadę. kwestia tylko czy pojadę w piątek czy sobotę ;) tak się cieszę na myśl o spedzeniu tych dwóch dni inaczej...

piąteczko- qrcze jak Cie znam- to Ty już coś wymyślisz pikantnego ;)
a na dzień ojca też nie mam pomysłu i pewnie tak jak dla mam skończyło sie na kwiatkach tak dla ojców będą czekoladki i kwiaty na cmentarz.
 
reklama
dziama dzięki za przepis. znam to i tez bardzo lubię. tak więc smacznego. ja właśnie idę zaszyć się w kuchni i przygotować obiadek

karolcia no to skoro dzisiaj luźniej to spoko. mam nadzieję że wszystko skończy się w pracy z sukcesem. mnie senność w taka pogodę tez nachodzi i nieraz wieczorem przysypiam na kanapie.

my już w czwartek jedziemy do teściów bo mąż ma piątek wolny. ja tam średnio lubię tam jeździć bo na ogół strasznie się nudzę. no ale czasem wypada się pojawić. a nie wiem jak to będzie później jak już ciąża będzie bardziej zaawansowana i potem jak pojawi się maluch. chyba tak często nie będziemy wyruszać z domu. ale zobaczymy jak to będzie.

dobra uciekam już. czas się zabrać za obiad.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry