agnes- ja dzisiaj mam "luźniejszy" dzień

tzn ciąg dalszy audytu jest jutro, ale podobno mnie już bezpośrednio nie dotyczy więc zostaję pod telefonem i melduję się na spotkaniu podsumowujacym

mnie strasznie chce się spać- kiepsko spałam w nocy, choć mąż mówił, że chrapałam jak diabli. jeśli on dzisiaj znów pojedzie na budowę to też zrobię sobie mały dzemerek, albo szybko wskoczę do łóżka
na szczęście na weekend jadę do rodziców. nie wiem tylko czy mąż pojedzie ze mną, bo chyba nie bardzo pałał optymizmem na ten pomysł, ale ja powiedzialam stanowczo, że pojadę. kwestia tylko czy pojadę w piątek czy sobotę

tak się cieszę na myśl o spedzeniu tych dwóch dni inaczej...
piąteczko- qrcze jak Cie znam- to Ty już coś wymyślisz pikantnego

a na dzień ojca też nie mam pomysłu i pewnie tak jak dla mam skończyło sie na kwiatkach tak dla ojców będą czekoladki i kwiaty na cmentarz.