reklama

RELACJE PO USG

Kira nie martw się. Mała jeszcze zdąży sie odwrócić (bo chyba sie pomyliłaś - jest główką do góry a nie w dół. Bo tak jak pisze Misia w dól jest dobrze). No a na razie super, że wszystko gra. Nasza mała w poprzek, więc razem pofikamy ;) :laugh:
 
reklama
Kira, synek mojej kuzynki jest dokładnie w takim samym położeniu! Tylko, że ona jest w 35 t.c. Bardzo panikuje, bo to już dość blisko do porodu. Wiem, że lakarz kazał jej dużo spacerować żeby się dziecko zminiło pozycję. Jeżeli coś się u niej zmieni lub już urodzi to dam Ci znać jak poszło. Cesarka to wcale nie taka straszna sprawa (chyba :)). Niektóre babki przecież nawet słono za nią płacą, żeby tylko nie cierpieć w czasie porodu. Ważne, że dzidzia jest zdrowa.
 
Ale wczoraj z emocji namotalam :-)
Mala lezy nadal glowka do gory, a powinna do dolu. Polozenie jest podluzne miednicowe. Byloby ok. (tzn. byloby jej latwo fiknac glowka w dol), gdyby siedziala na nozkach w kucki i to one bylyby pierwsze. Ale niestety nozki ma wyprostowane i siegaja prawie w to samo miejsce, co glowka. Wyglada to troche jak nie do konca zlozony scyzoryk. Moze jej byc troche ciezko przekrecic sie z takimi wyprostowanymi i podobno okropnie dlugimi nogami :-)
Gdyby sobie siedziala tak w kucki, to i latwiej byloby sie przekrecic (podobno 30% malenstw na tym etapie jeszcze tak siedzi), a nawet ewentualnie tak sie uropdzic. A teraz... z przewrotka moze byc problem, a sam porod naturalny jest niemozliwy. Bo najpierw musialaby dupka a potem rownoczesnie cala reszta z wyprostowanymi i przyciagnietymi do klatki nozkami. Tak jak w siadzie plaskim. Zobaczymy. Zaczelam sie maksymalnie byczyc, jak kazal gin, wiec pewnie sie uda. Niestety dodatkowo przeszkoda w tym salcie jest twrdniejacy brzuszek. Wtedy jest trudniej. Ja generalnie nie panikuje. Najwazniejsze jest dla mnie, ze ladnie urosla i wazy wiecej niz powinna :-)
 
Cześć przyszłym lutowym mamusiom!

Jestem na Waszym forum pierwszy raz. Dziś zaczęłam 27 tydzień ciąży. Ostatnie USG robiłąm 6 tyg. temu. Znam już płeć - będziemy mieli synka. Dziś idę po południu na kolejne USG. MAm nadzieję, że wszystko jest w porządku i Dzidziuś rozwija sie prawidłowo. Trochę się martwię, bo ostatnie USG wykazało mi wadę pępowiny. Jest dwunaczyniowa zamiast trzynaczyniowa. Ale Dzidziuś nie miał wad i rósł prawidłowo. Mam nadzieję, że dziś dowiem się, że wszystjko jest ok.
 
Witaj

Ze średniego lubuskiego miasta, gdzie pogoda jest dzisiaj typowo listopadowa. Strasznie smutno. Siedzę w domu, bo jestem na zwolnieniu i odpoczywam. Czekam z niecierpliwością na dzisiejsze badanie.
A co u Ciebie? :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry