Wzięłam do serca Wasze rady odnośnie
łóżeczek turystycznych, ale ze względu na jeden szczegół wybrałam nieco inne. Kupiłam łóżeczko
Moolino i powiem Wam, że jest super.

Ma dwa poziomy, wyjście boczne, przewijak, boczną półkę, pałąki na zabawki itd. ale ten szczegół, który mnie skusił to płozy do bujania. Naprawdę fajnie to działa i choć łóżeczko już u teściowej (dokupiłam w sklepie materacyk piankowy za niecałe 30 zł), to w domu testowaliśmy łóżeczko z Emilką i podczas bujania była tak rozanielona, że test od razu zaliczony

Kosztowało z przesyłką za pobraniem 199 zł.
Wydaje się solidne i trwałe. Poza tym kolorystyka bardzo mi odpowiada.
Jeśli jednak któraś z Was zdecyduje się na tę samą markę, po otrzymaniu przesyłki zatrzymajcie kuriera i otwórzcie paczkę. Zdaje się, że firma miewa problemy z kompletowaniem elementów. U nas zamiast dwóch "prawy i lewy" były 3 prawe (takie mało istotne części do stabilniejszego umocowania półki), na szczęście M przerobił jeden prawy na lewy i jest git

No i na szczęście teściowa sama dokupiła drugi komplet pościeli, więc tym już nie muszę się martwić

Jakoś mi lepiej z tym, że Misia będzie miała u nich swój własny kącik z własnymi rzeczami. Nie będzie już gościem
Przez kilka ostatnich dni poszukiwałam alternatywy dla drogiej
żyrafki Sophie, ale kurcze, nie znalazłam :/ Pytałam mojej przyjaciółki i o Sophie nie słyszała, ale 8 lat temu kupiła swojemu synowi ... żyrafkę z Baby Confort, która była jego ulubioną zabawką do zagryzania!

Potem żyrafkę przejęła jej młodsza córka, a teraz bawi się nią (nawet miał w kąpieli kiedy rozmawiałyśmy przez tel) jej młodszy synek

Czyli gumowa zabawka w kształcie żyrafki to idealny pomysł i nawet bywają inne niż ta Sophie, ale ja jakoś nie mogę znaleźć (w tym przez kolegę pracującego w sklepie z zabawkami)...