reklama

Robimy zakupy dla maluszka

Kota, łóżeczko super, ja jednak poluję na białe, bo meble i sypialnię mam biało-szarą.
Serg, no no widać solidne łóżeczko.

Ja łóżeczko kupię wcześniej, myslę że może jeszcze we wrześniu, bo coś ich ubywa na allegro i boję się ze mi zabraknie tego modelu :( A z wózkiem wstrzymuję się do końca. To jednak największy wydatek i zobaczymy co będzie.
 
reklama
Sergi ale masz fajnie że Ci się trafiła taka okazja taki zestawik dla Maluszka i łóżeczko =)
Też sama jak bym miała od kogo odkupić to bym się nie zastanawiała tylko odkupiła łóżeczko a nie kupowała nowego.

My zaraz jedziemy na giełdę także mam nadzieję że kupimy coś fajnego ja chce leżaczek bujaczek kupić. Jak coś kupię to wstawię później foteczki =)

Amarantka co do materacyków używanych to nie koniecznie musi być zabrudzony wielu rodziców używa podkładów do łóżeczek także nic się nie przedostaje na materacyk.
 
Żabcia trzymam kciuki, żeby Wam się udało upolować jakieś cacuszko za rozsądną cenę :tak: I faktycznie nam się trochę poszczęściło, zwłaszcza z tym zestawikiem "wózek + reszta" ;-) Przyjaciółka mojej mamy jakiś czas temu rodziła, znam ją bardzo długo i kobieta ma nieprzeciętnego bzika na punkcie atestów, ekologii no i przede wszystkim bardzo dba o swoją własność i wiem, że sprzęt odkupiony od niej posłuży nam długo :tak: Do tego chce za komplet 100 funtów, a sam wózek z tego co pamiętam kosztował ich trochę ponad 3tys zł, więc różnica w cenie jest ogromna :szok::-) i korzystna :-)

Amarantka jasne, że najlepiej jest kupić całkiem nowy materacyk, ale czasami faktycznie może się zdarzyć, że odkupiony od kogoś wygląda (i pachnie ;-)) jak nowy. W naszym przypadku doskonale wiem, z jakiego domu pochodzi, jak wszystko wyglądało i jak było zabezpieczone przed wilgocią, nie kupuję kota w worku. Gdyby to był materacyk od obcej osoby, pewnie na 100% bym go wymieniła :tak:
 
kurcze, wy już macie tyle rzeczy a ja na razie mam tylko ciuszki, kocyk i śpiwór... wydawało mi się że na podgrzewacze, butelki i bujawki mam jeszcze czas... ale może wcale nie jest go tak dużo??
 
Freiya ja też wcale nie mam dużo rzeczy... Dopiero teraz powoli się coś rusza do przodu, choć nie powiem - jeszcze kilka dni temu miałam "dołek" myśląc o tym, ile jeszcze trzeba kupić i że prawie nic nie mamy :-( Jak popatrzę na przykładową listę zakupów dla dziecka, to zaczyna mi się kręcić w głowie :baffled: Ale postanowiliśmy kupować co tydzień coś do kompletu, żeby to nawet miał być drobiazg, to zawsze "coś" i o jedną rzecz mniej... ;-)
 
Ja też mam malutko rzeczy, pare ciuszków, kołderkę, poduszkę i rożek. A gdzie reszta? Teraz chcę zamówić butelki, smoczki, kocyk i wanienkę. A z listy nie ubywa.. :(
 
Sergi, gratuluje łóżeczka, super, że udało się Wam wyhaczyć taką okazję :-)

co do wyprawki, to mnie przeraża, że nie widac końca wydatków, które jednak wcale nie są małe... odznaczam na swojej minimalistycznej liście co już mamy i jeszcze z połowy rzeczy nam brakuje... najbardziej boli mnie wydatek na wózek, dlatego liczę, że uda się nam dorwać jakiś używany w fajnym stanie. gdyby nie ten nasz kredyt i budowa domu to bym się tak pewnie nie szczypała, a teraz liczy sią każdy grosz, no cóż, ale niezbędne rzeczy dla maluszka kupić trzeba i już.
 
dziewczyny spokojnie z tymi zakupami, wszystko zdążycie kupić :) nie wszystko jest potrzebne od pierwszego dnia, a wiele rzeczy wychodzi dopiero "w praniu" co potrzebne, a co nie, dlatego nic sie nie stanie jak będziecie dokupywać na bieżąco :)

sergee - łóżeczko jest świetne, lubię takie solidne, trochę takie w starym stylu ;) bardzo mi sie podoba i wzorem i kolorem ;)


Kota, ja Ciebie doskonale rozumiem, że dla Was teraz każdy grosz sie liczy, bo bedziecie stawiać swój własny domek. Uwierz, że ja bym wolała mieć mniej pieniazków do dyspozycji na kompletowanie wyprawki dla dziecka, a móc je przeznaczyć właśnie na spłatę rat kredytu, za WŁASNY, WYMARZONY DOM DLA NASZEJ RODZINY! Narazie zostaje nam wynajmowanie mieszkania, ale mam nadziej, że za rok, dwa będziemy mogli w końcu zjawic sie w jakimś banku z wnioskiem o kredyt i czekac na pozytywne rozpatrzenie...a później to już realizacja marzeń.
 
Ostatnia edycja:
hej

serg : super zestaw i super oferta wam sie trafily!!!!! nie whaj sie tylko bierz za takie grosze!
lozeczko super i kolor i faktycznie wyglada na porzadne!

co do materca : to nie ma co od razu uzywanego spisywac na straty! wszystko zalezy w jakim wieku jest dziecko, kiedy zostalo odpieluchowane itp! nawet u 2-3 letniego dziecka moze byc jak nowy!
dla^przykladu podam nasz materac : synek ma troche ponad 2,5 roku spi w swoim lozeczku, mamy zawsze podklad, ale odpieluchowalam go dopiero w wieku 2,6 - w lipcu na wakacjach. Wiec u nas na materacyku nie bylo ANI RAZU SIUSIU! nie zwymiotowal nam (opukac) nigdy oporcz kilku ulan mlekiem no ale to przeciez nie w lozeczku !

inna sytuacja : dzisiaj czesto dzieci sie odpieluchowuje dopiero przed przedszkolem, jak ma 2-2,5 roku. Ciocia ma blizniakow, 2 lozeczka i 2 materacyki - jak nowe! Bo w wieku 20 mieisecy juz jej wylazili z lozek i bala sie ze w nocy spadna i sobie krzywde zrobia, wiec jesczze daleko daleko przed odpieluchowaniem zainstalowala ich w normalnych 1 osobowych lozkach niskich !!!!
takze wszystko zalezy od dziecka, do kiedy spalo w lozku i kiedy bylo odpieluchowane :)
my materacyk mamy jak nowy, mlody po odpieluchowaniu pojdzie teraz do duzego lozka. wiec raczej tutaj nastawiamy sie na zniszczony materac za jakies 2 lata. ale nie ten dzieciecy :)


a co do wyprawki : dla pierwszego dziecka faktycznie jest tego cala masa... na szczescie spora czesc sluzy tez dla kolejnych dzieci, mozna tez odsprzedac...
nam brakuje tylko smokow, butelek, elektr. niani, krzesla do karmienia bo nasze popsuli panowie od przeprowadzki... no i moze na baby cooka sie skusze bo nasz sie przepalil w czasie spiecia ( problem z elektryka... poszly z dymem nam parwie wszystkie sprzety w kuchni...) choc to ok. 130 euro, ale baaaaaaaaaaardzo praktyczna rzecz!

kota: ni martw sie, tez uwazam ze macie teraz wazniejsze wydatki! wyprawke jak sie poszuka to mozna skompletowac tanio i nowa i fajna! a nawet jesli niektore rzeczy sa uzywane to w takim wieku prawie tego nie widac ( LUB WOGOLE TEGO NIE WIDAC) wiec czasem nawet lepiej kupic cos z 2 reki. Z doswiadczenia wiem, ze lezaczek sluzy moze przez 2-3 m-ce ( jak duze dziecko), mata edukacyjna : dopoki nie siadzie, a niektore siadaja juz po 4tym, ok. 5go miesiaca... Kilkutygodnowego czy miesiecnzego tez nie wsadzisz do maty bo po co? jak jeszcze nawet dobrze nie widzi co tam jest, a poza tym nie ma co dziecko za bardzo i za wczesnie stymulowac... takze jets wiele drogich sprzetow ktore nie sa niezbedne, albo sluza naparwde na chwile! po co kupowac nowe jesli ma sie okazje odkupic od kogos taniej a taki sam podel, czy podobna rzecz w super stanie????

ja na obczyznie nie mialam zadnej kolezanki "mamy" i od kogo odkupic i musialam kupic wszystko, od A do Z. ale szukalam promocji, patrzylam na web czy nie ma gdzie staniej itp.
nie ma sensu przeplacac!
sam budzet dzieciecy po porodzie : mleko pieluchy sloiczki soczki jogurty jest tak ogromny ze za chwile sie przekonasz ze takie lezaczki bujaczki i inne to 2 miesiecznie ida do zoladka i do smietnika ;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Kota ładne łożeczko, takie zwykle a stylowe :)
27012701 zakup wozka zostaw na jak najpzniej bo bedziesz miala dluzej gwarancje, a lozeczko to jak Ci wygodniej:) Mysle ze paxdziernik to ok, my lozeczku kupimy pewnie dopiero w listopadzie :)
zabcia popatrz na allegro, my lozeczku Marice kupowalismy uzywane:)
Freiya buteleczki i takie rzeczy mozesz kupic juz teraz zeby wydatki rozdzielic jakos.

Dziewczynki ktore maja ograniczony budzet, nie przejmujcie sie, w listach wyprawkowych jest mnostwo rzeczy ktore mozna kupic potem, nie sa potrzebne. Nie kupujcie mat, lezaczkow i takich innych dupereli. Zawsze po urodzeniu dziecka rodzina sprawia prezenty, mozna wtedy poprosic o taka rzecz albo o pieniazki i wtedy samemu sie kupi. Ubranka tez sie dostaje. Zreszta dla takiego maluszka mozna kupic duzo ubranek uzywanych, bo tak naprawde sa one wcale nie zniszczone. Ja z Marika mialam sporo nowych wypralam je przez zalozeniem jej, potem raz ubralalam i zanim wypralam to ona z nich wyrosla. Wiec naprawde nie ma koniecznosci kupienia spioszkow za 40 zł a zalozycie je raz albo dwa:)

A ja wlasnie teraz pomyslalam ze jednak mam trche tych rzeczy dla synka. Bo wkoncu Mariczka jest mala i z takich rzeczy ktore napewno musze kupic synkowi to : Lózeczko, materacyk, posciel do lozeczka, kombinezon na zime, czape, troche bieliznianych ubranek bo po Marice mam troche tylko, buteleczki, smoczek... No i wlasciwie to chyba wszystko juz. Bo wszystkie kosmetyki kupuje na bierzaco dla Mariki wiec beda dla synka, pieluchy tetrowe tez mam po niuni bo dostalam od sasiadki chyba z 50 sztuk jak chodzilam w ciazy z Marika i wiekszosc nawet nie byla uzyta, zabawki, hustwki, mate, lezaczek tez mam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry