• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Dopiero pol godz temu wrocilismy do domu . Tak mnie m przegnal po miescie, ze nawet nie opowiem padam. Zaraz kolezanka wpadnie na pizze i film, ja pewnie zasne...


Mary- no to teraz kciuki zacisniete 5 tyg!

A ja nie wiem co o tym myśleć....poniekąd rozumiem ten nowy wózek,
bo takim ludziom wydaje się, że mają biedę wypisaną na twarzy, a posiadanie na przykład
nowego wózka pozwoli im stać się "lepszymi" i w końcu wtopią się w tłum.
Ciężki temat......

Tak tylko chcialam, bo mi sie skojarzylo.
kolezanka opowiadala, ze jej znajomy-ksiadz prowadzi w krakowie takie super schronisko dla mlodziezy z biednych i sklopotanych rodzin. Opiera sie glownie na darach ale jednoczesnie dzieci same tam sprztaja, gotuja itp, bo sie maja uczyc samodzielnosci i odpowiedzialnosci. Jakas duza firma kiedys wymieniala komputery i chciala im te stare oddac a ksiadz podziekowal i odmowil. Chodzilo mu o to, ze jak ciagle beda dostawac wszystko uzywane, to pomysla, ze tyle tam robia i pracuja a ciagle tylko uzywane rzeczy maja, chodzilo o podniesienie morale.


Buzi
 
reklama
U nas w nocy jak u made i u boogie ​i u lili -

pobudka - cyc - śpimy - pobudka - cyc - śpimy - pobudka - cyc - śpimy .......... i tak od 4 rund do 8 :sorry:
 
Ja też :-p:-p:-p:-D:-D:-D:-D

Nie no, moja stanowczo przesadza - nie skarżyłam się, jak były CZY drzemki po 10-15 minut w ciągu dnia, ale żeby JEDNA??? :szok:

Mam nadzieję, że made mi wybaczy, bo mnie to kompletnie dziś rozregulowało i o koleżance nie wspominam jak przystało :-p:sorry: Ale o pokoik dla bąblów pytałam już kilka razy :-D
 
Ostatnia edycja:
To nie jest zły pomysł ;-)

Ja wolę wszystko sama przy małej robić i dawać G, jak jest w domu, tylko na parę minut do popilnowania, ponoszenia (obiad, pranie i takietam) albo na godzinę, jak jadę na zakupy, lub coś załatwić. Przynajmniej każde z nas wie za co odpowiada w całości i nie mamy do siebie pretensji, że drugie robi to niewłaściwie. Z pozoru tradycyjny i konserwatywny układ, ale u nas zdaje egzamin ze względu na nasze osobowości też :)) Ale gdybym choć raz (nieżartobliwie) usłyszała, że nie posprzątałam, czy nie ugotowałam to moja chora duma by tego nie wytrzymała.. :/// Na szczęście to nie jest TAKI facet! :DD
 
Kocie nie wiem czy miałabym sumienie... dopóki będę w domu na macierzyńskim, to w nocy dam radę, bo Ł. czasami w pracy jest i po 10,12 godzin, ale jak wrócę do pracy to już się trzeba będzie obowiązkami podzielić;-)
 
reklama
Śpi... mam wolne ręce.. to takie... dziwne :eek:
Odłożyłam ją do łóżeczka, które wstawiliśmy do sypialni. Łóżeczko stoi jakieś 2.5 metra ode mnie. No i za daleko, źle mi.. :sorry:
Bo wózeczek był zawsze tuż przy łóżku... eehhhh



rureczko a pewnie, jak oboje rodzice pracują, to nie da rady inaczej :tak:

Chociaż, gdy ja wrócę do pracy, to myślę, że sama sobie poradzę z Olą - będzie już większa zresztą. Byle noc przespać jakoś. No i mam wprawę po Kamilku hehe. I nie zawsze musi być ugotowane. Ludzie odmrażaną pizzę jedzą i żyją :-p
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry