• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Pranie zdjęte:tak:, pranie nastawione:tak:, odkurzone:tak:, gary pomyte:tak:, generalne porządki w moim kąciku zrobione (worek śmieci mi z niego wyszedł):tak: obiad zamówiony - dzisiaj się opierdzielam:-p, sypialnie i salon posprzątane:-p, mąż jeszcze nie wrócił z serwisu u siostry:sorry2:, chwila dla mnie:laugh2: a potem idę sprzątać na błysk kuchnię i łazienkę bo już zaczynają marudzić na nadmiar brudu w porach płytek :-p Jeszcze mi okna zostały i będą wiosenne porządki skończone :tak:

Spadam się dotlenić :zawstydzona/y:

Kocurku - doszła przesyłka czy jeszcze??




Ja jestem rąbnieta - odezwało mi się administrowanie na tym forum jak zobaczyłam dublujący się temat :szok: chyba musze mniej tu przebywać bo nie mam zamiaru się pchać w moderację tutaj :no:
 
Ostatnia edycja:
hej :)
maly sobie chasa na macie , zaraz moaz jeszcze spac sie polozymy , bo jakas zamulona jestem dzisiaj
3 kupy zaliczone z rana :szok:
po poludniu wypad do znajomych na imprezke , pewnie dlugo nie bedziemy , ale zawsze cos :)))


no i kurcze pisze to od poludnia hehe pewnie juz setka nowych postow przybyla ...

buuu już wiem czemu ostatnio tak miałam chęć na słodkie...@ przylazła tydzień przed czasem i to kiedy zostajemy z mężem praktycznie sami na weekend!!!no szczęście jak cholera!!!:wściekła/y:

oj co za pech :/

Bliźniaczka urodziła dzisiaj:) Chłopiec:) 3900 i 56cm :)))

gratki !!! duzy chlopczyk :))))


Cześć:zawstydzona/y:
siedzę w krzakach, chciałam trochę się wyciszyć.....ale zaglądam, do Was aby być na bieżąco:sorry2: Buziaki zostawiam Wszystkim:happy2:

hej Zizi fajne , ze wpadlas :)
zdrowka duzo zycze , moze to rzeczywiscie tarczyca ?




Oki, spadamy z Mią budzić M. :-D Czeka nas dziś wymiana bateryjki w łazience, bo nam wczoraj nawaliła! :angry:Potem ogarniam chatę, bo jutro dwie pary znajomych z dwojgiem maluszków wpadają w odwiedzinki. A potem zakupy i jak położymy Mię, to romantyczny wieczór z winkiem! :-):-):-)

Do potem!

fajny plan , szczegolnie ten romantic wieczor ;))))

Łoooojeju... nie pytajcie co i jak.... Kaaaawy.... trzeciej już dziś ..... :sorry2:

az tak zle ??



moj sie ciaga za uszy i wlosy chyba go te zeby bola :(
 
Koniec sprzątania na dzisiaj - jutro okna jak pogoda dopisze :tak:
I zabieram się zaraz za sówkę dla Paulinki ;-)

Asionek - jak się ciągnie za uszy i włoski to mogą go uszy boleć :dry: Daj mu nurofen i przy obserwuj czy zadziała - jak przestanie to zęby jak nie to lepiej odwiedź lekarza ;-)
 
Asionku ja znam sporo dzieci, u ktorych ciaganie za uszy i wlosy jest/bylo po prostu oznaka zmeczenia. Ale moze to te zeby? Bidulek maly.

My pozalatwialismy. Kupilam takie wiosenne spodnie w benettonie - poki co mieszcze sie w ichnie ciazowe xs ;) duzego wyboru tam nie mieli... Jeden wieszak :( no nic. Niech mama pobuszuje w pl.
terraz ide odpoczywac a potem jeszcze zakupy i szybkie ogarniecie zanim znajomi wpadna.


Sciskam mocno
A dla boogie specjalnie przesylam duuuuzo ciepelka!
 
Just - dzięki! U nas jakoś tak się złożyło, że w tym samym roku urodziło się chyba z 7-8 dzieci. I tym sposobem Mia będzie miała kolegów i koleżanki. :happy2: Trzeba się więc od malego integrować. :-D


Dziś moja córcia ma ciężki dzień. Mało spała i strasznie zmęczona jest, a nie mogła usnąć na drzemkę!... :zawstydzona/y: Płakała i rechotała na przemian! :szok::zawstydzona/y: Położyliśmy ją o 18 i mam nadzieję, ze sobie zaśnie, bo spała raptem 2 razy po 1 h dziś... :zawstydzona/y:
 
reklama
Made jak tam lans???;-)

:szok: taka pustka....

oglądałam przed momentem wywiad z lekarzem neonatologiem, na jego oddziale ratuje się wcześniaki, boziu.. widziałam Maluszka, który ważył kilogram :szok: takie maleńkie ciałko, nóżki, rączki, paluszki.. To musi być lekarz z powołaniem, taki, którego los tego małego człowieka jest najważniejszą w danej chwili sprawą, który nie machnie ręką, tylko zrobi wszystko, żeby te małe życie uratować :sorry2: wybaczcie, ale tak bardzo dotknęło to moje serduszko, że musiałam się podzielić, łzy same stawały mi w oczach na sam widok, a w ramionach trzymałam zasypiającego z Remika.. Jakie mam szczęście, że mam tego Mojego Małego Mężczyznę :zawstydzona/y:
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry