reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Mary miałam ci pisać i zapominam-mi Maja też tak w okolicy 4 mies. budziła się raz na jedzonko, także jest szansa że Mia się przestawi, a jak tam podawanie jej nowości jedzonkowych??


Paulinka - dzięki! Mam nadzieję, ze się przestawi, bo za jakieś 4 mies. pora będzie na koniec z nocnym jedzonkiem... A co do nowości, to czekam do skończonego 4. m-ca. Nie posłużyła jej ta gruszka, więc czekam, a jak skończy 4. mies., to podam jej marchewkę.
 
reklama
Karola ojoj ale wam się porobiło z tym chorowaniem, zdrówka!!!!

Mary no moja mała silna jest, już dziś poranny jogging po mieszkaniu zaliczyłyśmy, bardzo mi się denerwuje kiedy nie chcę jej prowadzać;)))
 
Dzięki dziewczyny!!! Wiedziałam, że jak tu się wyżalę, to zrozumiecie mnie :sorry:

wczoraj było mi źle, tak bardzo źle, ale dzisiaj jest nowy dzień, świeci słonko i mój syn się tak pięknie do mnie uśmiecha od samego rana, więc po nocy przyszedł dzień, a po burzy spokój :tak:

a teraz DAJCIE MI MORDZIAKI to Was ucałuję :rofl2::-D
 
Boogie ja lepiej nie bo zarażam:(
Idę posprzątać jak kawkę dopije...mąż wziął leki i padł...wymyślił sobie, że do pracy jedzie o 12...a chodzić nie może...:angry:
 
Boogie super że już lepiej u ciebie, na mnie też odrobina snu, promyk słońca i uśmiech ukochanej osóbki działa pobudzająco;))) oby tak dalej-a może dopadło cię przesilenie wiosenne?cio? no bo w końcu by się przydało trochę ciepełka i więcej słoneczka;))

Mary no gruszka ciężka jest dla maluszka, spróbuj może jeszcze raz powolutku z jabłuszkiem-jest dużo bezpieczniejsze;)
 
Mary no gruszka ciężka jest dla maluszka, spróbuj może jeszcze raz powolutku z jabłuszkiem-jest dużo bezpieczniejsze;)

Paulina - wiesz, to dziwne, ale w tych słoiczkach Nestle od 4. m-ca nie mamy tu jabłka, tylko właśnie purre z gruszki! Hmmm... Ja sobie pomyślałam, że zaczynam ze słoiczkami, bo jak trafię na jakieś pryskane jabłko, które bym chciała zetrzeć i podać małej, to wolę nie myśleć, jaki byłby z tego ból brzuszka! A te słoiczki sa przygotowywane pod specjalną kontrolą i w bezpiecznych warunkach, więc ufam że są bezpieczne. No i pomyślałam, ze skoro dopuszczają gruszkę od 4 m-ca, to jest OK. Ale może Mii nic by nie podpasowało, może dla niej to po prostu za wcześnie... :sorry: Nie będę teraz jeszcze na dziecku testować, myślę, ze bezpieczniej zaczekać. W sumie do 6 m-ca maluszkowi wystarczy mleczko. Ale ja spróbuję z marchewką i jabłuszkiem za 4 tygodnie. :tak:


No, zasnęła! Ale ze 2 h się mocowała, płakała, wierciła się... Cholera, mam nadzieję, ze to nie brzuszek, ale zachowywała się tak, jakby ją znów bolał!... :no:

:zawstydzona/y:
 
to MAry faktycznie poczekaj, a może w Szwecji będą inne słoiczki? ale to później sobie zobaczysz, a brzuszek może jeszcze od czasu do czasu pobolewać, ważne że nie ma takich kolek jak kiedyś;)) ucałuj małe słodkie czółko od cioci;))
 
to MAry faktycznie poczekaj, a może w Szwecji będą inne słoiczki? ale to później sobie zobaczysz, a brzuszek może jeszcze od czasu do czasu pobolewać, ważne że nie ma takich kolek jak kiedyś;)) ucałuj małe słodkie czółko od cioci;))


Paulina - dzięki, czółko cmoknięte zostanie jak tylko Mia się obudzi z drzemki. :-) Poszukam innych słoiczków, zobaczę jak tu wybór, a jaki w Szwecji. Wolę się trzymać Nestle i nie eksperymentować z np. Hippem czy innymi, bo tylko Nestle przechodzi tu pozytywnie testy jakości. Nawet MM Hipp nie zdaje egzaminu, jest tłuste i odradzane... No, ale wiadomo, każde dziecko inne, każdemu co innego pasuje. ;-)
 
Mary hipp nie jest jeszcze taki zły, wg mnie oczywiście, ja się boję bardziej gerbera-mała mi ulewała/wymiotowała po soczkach/deserkach/obiadkach wolę jak już naszą bobovitę czy hippa kupić, zresztą Daniel miał tak samo;), ogólnie gotuję sama, ale dla urozmaicenia coś dokupuje, teraz sie przymierzam do jogurcików dla maluchów i zabieram się do odstawienia małej nocnego jedzonka...muszę na początek wprowadzić jej mleczko z kaszką na noc...
 
reklama
Mary hipp nie jest jeszcze taki zły, wg mnie oczywiście, ja się boję bardziej gerbera-mała mi ulewała/wymiotowała po soczkach/deserkach/obiadkach wolę jak już naszą bobovitę czy hippa kupić, zresztą Daniel miał tak samo;), ogólnie gotuję sama, ale dla urozmaicenia coś dokupuje, teraz sie przymierzam do jogurcików dla maluchów i zabieram się do odstawienia małej nocnego jedzonka...muszę na początek wprowadzić jej mleczko z kaszką na noc...


Paulina - u nas Gerbera nie ma. Wiesz, ja mam plan gotować dla Mii, ale nigdy nie miałam szczególnego talentu kulinarnego i przyznam, ze ciarki mnie przechodzą na myśl o ugotowaniu jej pierwszej zupki! :zawstydzona/y: Pojęcia nie mam, co, jak i z czym! :sorry: Więc będą słoiczki w sporej mierze pewnie. A co do kaszki, to nie wiem, jak to ugryźć... Będę jej podawać Sinlac, ale tego nie mogę mieszać z Nutramigenem, tylko z wodą... Ciekawe, czy wypije...
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry