• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Witam się!

Rurka - bardzo współczuję i mam nadzieję, ze mama szybko dojdzie do siebie! Wyobrażam sobie, co przeżyłaś... Tulę!

Monia - życzę, żeby Wam się sen uregulował! I miłego dnia dziś! ;-)

Mademoiselle, Kocur, Monia, Paulina - śliczne te Wasze maluchy!

Mademoiselle
- a Twoi synkowie są naprawdę do siebie podobni!


Pozdrawiam wszystkie babeczki!


U mnie wczoraj prawie zgon nastąpił! :-( Głowa mi prawie pękła na milion kawałków. M. wrócił z pracy o 22 i całą noc zajmował się Mią, a po 7 wziął ją na dół, dzięki czemu ja dospałam. Ale tak mnie głowa bolała, że nie dałabym rady zwlec się z łóżka i tak. Sama nie wiem, z czego to, ale już mnie zaczyna niepokoić... :zawstydzona/y:
 
reklama
Już jesteśmy. W nocy mama miała koronografię, dostaje morfinę więc już tak nie boli. Zawał nie był bardzo rozległy. W szpitalu poleży pewnie tydzień, później dieta, odpoczynek, rehabilitacja kardiologiczna i przynajmniej miesiąc zwolnienia. Całe szczęscie dzisiaj jest już lepiej :)
 
rureczko - dużo zdrowia dla mamy :) Przepraszam, ze wczoraj nic nie napisałam,
ale padłam na bajce. Czytam, że zawał rozległy nie był, więc to dobre w sumie
wieści. Mama wypocznie, zacznie się oszczędzać i wróci do formy :))
Ściskam Cię bardzo mocno :*
 
Carola przykro mi :-( To życie jest jakieś okropne i niesprawiedliwe. A jak czytam na innych stronach wypowiedzi dziewczyn o aborcji ,żeby zalegalizować to aż mnie coś rusza...

rurka dużo siły Ci życzę w Twoim stanie nie możesz się denerwować. I za Zuzie oby wszystko się unormowało. Zresztą siostrzeniec męża ma to i wszystko jest ok ,szaleje gra w piłkę. Jednym słowem da się z tym żyć.
Któraś z was wklejała kafelki takie kolorowe ,wiedziałam że z czymś mi się kojarzą :
Zdjęcie4835.jpg

Dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Ale u mnie to już raczej nic się nie zmieni. Żyje dalej choć najchętniej bym się nie budziła...ale muszę. Maciuś i Nikusia rosną. Misia tydzień temu skończyła roczek.
Dzieci więcej mieć nie będę. Mając 23lata taką dostałam diagnozę. To podobno i tak cud ,że mam Maciusia i Nikole. Fakt ciąże miałam zagrożone i podtrzymywane farmakologicznie. Ale tu problemem jestem JA...Zresztą przy mojej obecnej wadzę nie mam już nawet miesiączki...No to tyle u mnie ponarzekałam i tylko humor wam popsułam :-( w ogóle chyba nie powinnam tu zaglądać.
 
Marcepanku nie wiem co napisać, mogę tylko tyle, że jestem z Tobą :*

Z mama już troszkę lepiej :) byliśmy właśnie, nawet troszkę pożartowała i pośmiała się. Cały dzień ktoś u niej jest, także się nie nudzi mocno, najgorzej nie może znieść leżenia w łóżku, bo ona to z tych co 3 min nie usiedzą. Trochę mam wyrzuty sumienia, że się nie mogliśmy wszyscy dogadać przez jakiś czas i może to trochę moja wina?:zawstydzona/y:
 
no nie...wpadam na chwilę i widzę,że trzeba ostro dziewczyny po doooopce lać!!!!!!!!!!!!!!!

Rurka to nie twoja wina...prędzej czy później serce twojej mamy by padło-dobrze,że wszystko się tak super zakończyło i wraca do zdrowia, kochana nie denerwuj się, pamiętaj o Zuzi

Marcepanek-ty masz wracać na forum, chcę bardzo posłuchać co więcej u Ciebie, Maciusia i Nikolki słychać, tak myślałam ostatnio o Was i o tym,że maleńka pewnie już po roczku...jejuś jak ten czas leci...


a u mnie dziś bardzo zajęty dzień, upiekłam nawet marchewkowe ciasto Karoli-pychota!!!!!! z Danielem na kolacyjkę wciągaliśmy;))) a teraz odpadam fizycznie,zaraz mężuś ze szkoły wróci

kolorowych kobietki i miłej niedzielki;******
 
Marcepanek wracaj tu, wygadaj się...
Kurka jestem załamana hotelem...na stronie www wyglądał super i że basen,spa i że przy zamku a tu lipny hotel, bez basenu i to za miastem prawie i jeszcze w spa nie chcą nic robić....Jedzenie tragedia...:baffled:
Na dole impreza z karaoke, towarzystwo różne...nie wiem czy za tydzień tu przyjadę...:confused:

Rurka fajnie, że z mamą lepiej:)

Gdzie Kocur? Jak tam tutti sriutti?:)))
 
to i ja na sekunde przed spaniem wpadam :)

dziekujemy za gratki !!!

Jos a ciebie gdzie wcielo ?? hmmm maz w domu ??? ;))))

Rureczka nawet tak nie mysl !!! najwazniejsze , ze z mama lepiej i do zdrowia wraca :)))

Marcepanek strasznie smutny twoj post :(((( mam nadzieje , ze jakos w koncu sie pozbierasz i zaswieci u ciebie slonko , masa slonka :))))

Karola az tak zle ?? a co to za wyjazd ??


slodkich snow i malo pobudek zycze :)
 
reklama
Hello!

Jak tam dzionek?

Nam Mia wczoraj zasnęła o 17 "na krótką drzemkę" i... spała tak całą noc! :-) Budziła się na jedzonko o normalnych porach, koło 3 zebrało jej się na harce i gadu gadu z rączkami, ale zasnęła. :happy2: I dospała do 7! :happy2::happy2:

Marcepanek - witaj! Współczuję przeżyć...

Asionek - gratki drugiego ząbka!


Ruka - mam nadzieję, ze z mamą powoli już lepiej!


Miłego dnia!
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry