• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
No,no laseczka:))))))

Ja się jutro pokażę jak zdjęcia zgram:)))
W hotelu przeżyliśmy koszmar, wyobraźcie Sobie, że w pewnym momencie podszedł do dzieci właściciel hotelu i zaczął nam na dzieci wrzeszczeć''WON STĄD'' i kilka innych nie miłych słów.
Z koleżanką mało go nie zjadłyśmy, szybko się wymknął...potem mój K. poszedł mu strzelić ale uciekł cham.
Dzieci się wystraszyły...a nic złego nie robiły.
Mąż poszedł do recepcji i powiedział, że w takim razie za tydzień ma ich w dooopie i nie ma zamiaru egzaminów przeprowadzać w ich hotelu bo już dosyć znieśliśmy. Niech stracą 50osób przez 2 dni to się nauczą.

A śniadanie??? W ogóle chcę zapomnieć o tym koszmarze!!!!!!!!!!
 
Made a dziękuje, ja całkiem całkiem, chociaż zmęczona już jestem bo tak kursuję między domem, wizytami w ośrodku u ojca i szpitalem. Łukasz mi bardzo pomaga, dzisiaj zrobił dodatkowo zakupy i pyszny obiad :) Mama dziś troszkę słabiej, to pewnie wina pogody, bo pochmurno i jakoś tak buro... jutro ma jakąś konsultację i może do Gdańska ją skierują na jakieś specjalistyczne badania. Teraz się cieszy bo już może na wózku z do łazienki jechać:-)
Kiedy masz fryzjera? muszę wiedzieć kiedy się szykować na wielką zazdrość:zawstydzona/y:

Karola współczuję weekendu, szok, że tak dbają o klientów :wściekła/y:
 
Bardzo dobrze się czuję, nie mam jakiś dziwnych zachcianek, oprócz ze nie mogę jeść, kawy tez nie i nie mogę spać rano:cool2::happy2::-)

Wczoraj byliśmy u mojej siostry, malutka jest prześliczna i bardzo spokojna, ale się przestraszyłam, nie wiem czy dam sobie radę z takim maleństwem:sorry2::zawstydzona/y:


nie chcecie ze mną gadać to se idę....
 
Ostatnia edycja:
reklama
Zizi - kiedy ja chcę.....bardzo chcę, tylko byłam wyczekiwana przez mojego najmniejszego:-)
Z maluszkiem dasz sobie radę, masz na to 9 miesięcy oswajania :-))))


rureczko - no idę we wtorek :szok: u już mnie brzuch boli.....
Dobrze czytać, że mama powolutku do formy wraca, jeszcze troszkę i całkowicie do niej wróci ;-)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry