Jestem, jestem Wiola. Miałam jeszcze pospać ale musiałam zadzwonić do Invicty odwołać wizytę.
Kurde, mamunia wczoraj wpadła Oliwii na angielski i wyciągnęła ją stamtąd, nie chciała jej puścić, muszę to dzisiaj załatwić.
Mąż nigdzie nie jedzie, będziemy sprzątać.
Nina chora jak nie wiem, pół nocy kaszlała, teraz śpi jeszcze.
W ogóle chyba ostatnio znowu nam się trochę sypie, ale co tam, wybrniemy.
Asionek, Oliwka na wf stała a koleżanka kopnęła piłką w jej palec u ręki.
Rano szybko do szpitala a tam tłumy
Czekałam 3h w kolejce, potem godzinę czekałam na rtg a na koniec znowu lekarz i bez kolejki miałam wejść, ale jak zobaczyłam kobietę w ciąży a drugą z noworodkiem to mi głupio było. Ale przypomniałam sobie, że Ninka chora od prawie 5h w domu jest więc przeprosiłam Panie i wlazłam, na szczęście szybko....
Mary co się stało?