rruurrkkaa
Mama Misiatków
Powiedz kochana, powiedz bo skisnę 

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

Pomocy!!!
Co Wam pomagało na mdłości, bo już nie mogę, nie mogę spać, nie mogę jeść, nie mogę pracować, aż do tej pory mi się utrzymują![]()
Witajcie staraczki i te już wystarane:-)
Nie wiem czy ktoś mnie jeszcze pamięta, bo nie było mnie tu już kilka miesięcy.Jak już wiecie urodziłam swojego wyczekanego syna w grudniu, bardzo ładna data (13.12.11:-)) Synek urodził się zdrowy, ale ja zaraz po porodzie dostałam krwotokuJakoś to opanowali lekami. Na koniec stycznia ochrzciliśmy Mikołaja a już 16 lutego trafiliśmy do szpitala z obturacyjnym zapaleniem oskrzeli, ostrym zapaleniem gardła i niedokrwistością. leżeliśmy tam 12 dni, bo przez tydzień nie było żadnej poprawy. W czasie pobytu Mikuś kilka razy się dusił, ale raz wylądował pod tlenem. Porobili mu tam usg wszyskiego i okazało się że są nieprawidłowości w główce (torbiel i coś z komorami). Po wyjściu ze szpitala przez 2 tyg. ihalowaliśmy się w domu i 16 kolejnego m-ca znowu wylądowaliśmy w szpitalu. Znowu obturacyjne zap. oskrzeli i szmery w okolicy serca oraz za szybkie bicie serduszka. Tym razem poprawa nastąpiła już w 2-gim dniu pobytu i po 5 dniach wyszliśmy do domu. Zrobili nam znowu usg główki (jest poprawa) i ekg i echo serca (nie ma wady, ale za rok do kardiologa). W tej chwili jest niby ok. Niby bo wczoraj znowu pojawił się kaszel i w nocy wymiotował. Nie możemy narazie chodzić na spacerki tylko werandowanie przez 5 dni. Mam już dosyć tych wczasów w szpitlu i mam nadzieję że choroby nam odpuszcza.
Przepraszam że do was nie zaglądam, ale z moją gromadką jest co robić. Piszę tylko kilka zdań na 2-ch wątkach i to wszystko.
Widzę że kilka z was zaciążyło. Cieszę się razem z wami.
hej
asionek : gratki dla nathaniela !!!!
wybaczcie ale nie mam wiecej sily na pisanie, umieram od dzisiejszej nocy. Biore tabletki na spalanie pokarmu. Mdlosci, wymiotuy, bol glowy a w nocy nawet trzesace sie rece i nogi z waty... jakis koszmar.... kuracje trwa 20 dni, nie przezyje, sprobuje w 10-14 ... oby szuybko mleko zniknelo.... wkoncu tak malo go mialam... oby oby oby !!!!!!!!!!!!!!!!
Pół dnia w szpitalu, Oliwka ma skręcony palec,cudownie.
Agapa hej.
Jestem
MADE spacerek nerwowy mocno, Ola musiała jechać tak, żeby słoneczko nie raziło, jak się skończył mrożony chlebek to się zaczął płacz.. zaraz duldanie herbatki, przekładanie małej jak nie tak to siak, a potem owak, zaraz kupiłam bułeczkę, skubałam po kawałku i wkładałam kurczaczkowi do buzi, żeby sobie memlał, znowu zaraz płacz, znowu butla... skubanie..memlanie... itd.Poza tym mało się nie przewróciłam, potknęłam o kółka wózka i własne buty
A skończyło się na rączkach, myślałam, że nie dojdę do domu
W domu uspałam robalka (godzinę mi to zajęło prawie) i pies se szczeknął. Myślałam, że ubijęDałam chlebek, pies skoczył, zębami wyrwał z buzi i rączek
KONIEC - albo ja go zamorduję, albo on mnie wykończy
Tak też napisałam memu panu
![]()
Wracając już do domu, słyszę nagle TRRACH...żałowałam, że się odwróciłam.................
kurier z Siódemki potrącił przechodzącą na pasach kobietę z wózkiem. Szczęście w nieszczęściu,
dziecko było zapięte pasami i nic mu się nie stało, ale matka.....:-( raczej poważne obrażenia
odniosła z tego co zdążyłam zobaczyć. Karetka, policja i mnóstwo gapiów. KOSZMAR.
Koleżanka mi pedicure robi))))
Made straszne...dobrze ze przynajmniej dziecku nic sie nie stalo
wrrrrrrrrr masz dobry dzien? spoko moj M temu zaradzi , w ciagu 5 min potrafi doprowadzic mnie do wrzenia.
wczoraj wieczorem mnie wkurzyl i cala noc mnie brzuch bolal mam nadzieje ze dzis nie bedzie tego samego.



