rruurrkkaa
Mama Misiatków
Wiola jak to dobrze, że mam Ciebie na podobnym etapie ciąży... ja to się już dosłownie kulam po domu. Jak się położę na łóżku to Ł musi mi pomoc wstać. Bembzun mam wielki, plecy mnie bolą, krocze to masakrycznie ale to już ze 3 tyg
chodzę i sapię i się odgrażam, że więcej dzieci mieć nie będę
a puchną Ci kochana nóżki??
chodzę i sapię i się odgrażam, że więcej dzieci mieć nie będę
a puchną Ci kochana nóżki??
, i w sumie nie moge sie polozyc na plecach nawet na chwile bo sie sama nie przekrece ale to dlatego ze zaczna mnie tak koszmarnie plecy bolec ze placze z bolu.
. widze jednak ze mala tez zadowolona, chce spac w nowym pokoju, uklada zabawki ..zobaczymy jak dlugo.
naszą duża torbę pożyczyliśmy mojej ciotce. Odda po świętach. Wtedy zacznę pakować. W sumie dla siebie nic nie mam, ani piżamy do karmienia, ani majtek poporodowych, podkładów, podpasek, wkładek laktacyjnych, laktatora dosłownie NIC