• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
MARY wszytskiego naj naj naj dla Mii z okazji skończenia 5 miesiaca:)) Super że nocka taka ładna:))

KOCIE Wikuśka też zarządziła wstawanie tyle że o 5.30 zaczęła sie po łóżku turlać...
Wesoło masz widzę ze zwierzakami:)) Ciekawa jestem jak to zorganizowałaś? Pochwal się co?

A ja dziś musiałąm kupić prezent dla 3 latka którego widzę raz do roku i nie rozmawiam z jego rodzicami... Męża bratanek i chrześniak. Z rodzicami jego pokłóceni jesteśmy od dawna - tzn z matką jego głupią... ale to długa historia.
W każdym razie nie znam dziecka... prezent musi być wypasiony (oni są typ zastaw się a postaw się) a najlepiej to żeby prezent świecił, grał był ogromny żeby wszystcy z daleka widzieli - taki dostała od nich Wikuśka (tyle że kompletnie ją nie interesuje) a ja chciałabym też żeby był w miarę użyteczny ten prezent.......
musze kupić na już bo za tydzień wracają do Anglii....
wieczorem nei jestem w stanie się zmusić do myślenia, w pracy brak ostatnio czasu a w dzień.... zbieramy młodą z podłogi na zmianę albo łązimy po dworze bo ostatnio ciagle by chciała na spacerze być....
 
reklama
Przepraszam za post pod postem ale na domowym coś mi się psuje i nie mogę edytować....
Chyba potrzebuję jeszcze jednej kawy... albo ze dwie...

KOCIE czytając Twojego osta zastanowiło mnie strasznie jak ty organizujesz te kuwety... że kocie dla psa niedostępne to jeszcze ok ale zastanawiałam się jak to robisz że psia kuweta jest niedostęna dla kota skoro kot jest w stanie wleźć wszędzie...
ale potem sobie przypomniałam że normalne psy nie moją kuwety..... tylko mój ma.....
KAWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
 
hahahahahahahahaa MONIA :-D No psia kuweta, czyli działka wokół domu, jest dostępna na razie tylko dla czarnego kuota :tak:
Mogłyby się te moje kuoty nauczyć korzystać z psiej kuwety :eek:

A zorganizowałam tak, że mam dwie kuwetki - jedna w garażu, druga w łazience i kilka razy dziennie zamykam futrzaki w tych pomieszczeniach, żeby załatwiły swoje potrzeby :-p Tylko, że one zwykle nie chcą współpracować :eek:
 
Ostatnia edycja:
Jak sobie spojrzysz na ostatnie zdjęcia Wikuśki to tam z tyłu niej jest takie brzydkie wielkie coś:)
Kupa Sami też nei zmieściłaby się do zwykłej kuwety:) plus to że na początku tam kopała jeszcze zanim wpadliśmy na pomysł ze żwirkiem:) Nasza kuweta jest taka zmutowana:))
 
Ale tu gwarno dziś!

Monia dla Maciusia na 3 latka najbardziej trafionym prezentem okazały się klocki LEGO DUPLO - są takie fajne zestawy - no rewelka! No i fotel kręcony z IKEI - ale to już chyba za duży prezent :-p Jeszcze czekamy na hulajnogę - bo Maciuś ma dostać od chrzestnych i myślę, że to mu też się spodoba :-)

Kocurku ja Cię podziwiam z tymi zwierzętami - ja generalnie zwierzęta lubię - ale odkąd mam dzieci to jakoś zaczął mnie wnerwiać mój kot. Nie będę wszystkich jego wybryków opisywać - dam tylko dwa przykłady - jak Maciuś był malutki to kot wprost na niego wskoczył do łóżeczka (w środku nocy - gdzie tak ciężko było mi odłożyć Maciusia do spania) - a nowszy przykład to dwa dni temu kot nasikał mi na przewijak - powiem szczerze, że gdyby nie to, że dzieci uwielbiają kota to bym chyba go na balkon wystawiła i miała nadzieję, że ucieknie....taka jestem...........:baffled::baffled::baffled:

Mary
gratulacje dla Mii na 5 miesięcy! Ale czas szybko leci!!!!!!!!

Niedawno składałam życzenia Boryskowi na pół roku a już lada dzień skończy on 7 miesięcy!:szok::szok:
 
Lil - dziękuję! :-* :-) A ja generalnie jestem miłośniczką psów i wychowywałam się w domu, w którym zawsze był jakiś pies. Mieliśmy ich kilka: boksera (głupek był, ale śmieszny! :-D Ale ktoś nam go ukradł... :-(), owczarka kaukaskiego rozmiarów krowy, labradora, był też okropnie złośliwy kundel... Ale kotów nie lubię i im nie ufam, gdy w pobliżu są dzieci. Nigdy nie wiesz, co takiemu przyjdzie do głowy, i tak, jak opisujesz te dwa przykłady, to tylko się utwierdzam w moim przekonaniu. :zawstydzona/y: Na psa może się zdecydujemy za kilka lat, gdy się przeprowadzimy do większej chatki. M. chce Jacka Russella i w sumie mi pasuje, ale ja z tych, co lubią duże psy, a nie takie wypierdki. :-D
O, mamo! Gdzie ja mam oczy?! Spóźnione "wszystkiego najwspanialszego" z okazji 6 miesięcy dla Martynki!!! :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dobry:)
Dostałam chamskiego maila od fryzjera, wysłanego o wpół do pierwszej w nocy.
Między innymi wyczytałam, że fryzjerka nie chciała farbować mi włosów i ja ją zmusiłam:szok:. Oni mają monitoring i nagrania głosowe i ja jestem wyłudzaczem i mam zakaz przychodzenia do ich salonu. No i generalnie mam się gonić.
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry