nagapalma, eeeeeeeeee nie będziemy mieszkac przed ślubem :-):-):-)
Maryla, a już myślałam, że chodzi o tą koszulkę
Wisienko rozumiem, że to tylko ciekawośc Cię zżera... ;-);-) O i nieźle z tą torebką. Ja wcale jestem nie lepsza

co do zawartości. Mam wszystko



i nieraz próbowałam coś wywalic z torebki ale jak patrzyłam do środka to myslę:"a to się przyda, tto też i to" i nic nie wyciągnęłam :-):-):-)
A ja dziś jestem wymięta, że hej.... :-

-

-( Jak wróciłam z pracy, co nieco zjadłam tak połozyłam się do łózka i postanowiłam się troszkę przespac, żeby się lepiej czuc. Yhy.... jak połozyłam się o 16:30 tak wstałam po 19ej i nadal się kiepsko czuję. W dodatku miałam schizy, gdy parę razy się obudziłam, ze zaspałam do pracy. Tak to już jest, gdy się w dzień człowiek prześpi....
Eh, ja z moimi nadal cisza... Chyba pasuje do nich przemówic, bo chcę zaproszenia zamówic i niech się w końcu zdecydują ile osób będzie od nas...