Carolka no właśnie myślałam, że satysfakcja z uczciwości mi wszystko wynagrodzi - a tymczasem jest mi przykro, bo moje marzenie przeszło mi koło nosa...I jeszcze co z kim rozmawiam to wszyscy mi mówią, że źle zrobiłam, że trzeba było skorzystać z okazji, bo wszyscy tak robią. To mi niczego nie ułatwia. Tym bardziej, że dopiero potem pogadałam z panem i uświadomił, że nie stać nas na prywatne przedszkole od września. Mimo, że to 400 - 500 zł "tylko". Bo dla nas to w sumie AŻ - nie mamy tyle. I co teraz - Maciuś zacznie znowu w domu siedzieć? Ehh narzekam.
Made kochana - a czy Maniek nie dostał się już do przedszkola? Czy mówisz o żłobku? Ja będę sprawdzać listę 8 maja - ale już mi powiedziano, że nie mam szans - właśnie dlatego, że jest tyle samotnych matek, że normalne rodziny nie mają szansy. Miejsc jest tylko 22.
I też się zgadzam, że nic nie dzieje się bez przyczyny - wierzę w to. Ale teraz to do mnie nie dociera, bo za dużo rzeczy mi się na głowę zwaliło.