• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Ja na obiad miałam .... banana....
może w domu mąż coś zrobił i może młode nie przyssie się tak od razu i pozwoli mi coś zjeść....

Made tak mocna, pachnąca i przepyszna kawa.....:sorry: to ja poproszę...

a właśnie zauważyłam że nie ściągałam dziś mleka i nie boli:)))
Bo ostatnio moje małe je tylko kaszki na modyfikowanym więc uznałam że nie ma sie co męczyć w pracy i ściągać. I oby juz tak zostało...
Jak to jest bo ja czytałam że jak nie będę ściągać to mi się piersi przestawią na produkcję tylko wtedy jak młode ssie prawda to? czy może lepiej ściągać bo mi w ogóle zniknie?
 
Ostatnia edycja:
reklama
monia - moja kawa to raczej napój, rozpuszczalna i z płaskiej łyżeczki, dwie łyżeczki cukru, wody 3/4 kubka i reszta mleka :)))) Reflektujesz? :-)
Mąż po takim weekendzie na pewno obiad zaserwuje czterogwiazdkowy :-p
 
SMS od RURECZKI:

"Mieliśmy usg. Zuzinek ponad 3 kilo. Wody mi jednak odchodzą bo miałam 12, a mam 4. Wieczorem ordynator ma dyżur to zapytam kiedy cięcie. Przepływy mogą być. Główka bardzo nisko. A co tam u Was kochane moje?"




monia - prawda to prawda :)) Ja nigdy nie odciągałam a pokarm był :tak: Nie musisz odciągać, bo i po co skoro kaszki Ci pięknie je....tylko wzbudzasz niepotrzebnie laktację.
 
Ostatnia edycja:
Made ja się tylko chwale że mocną... a tak naprawdę to czubata łyżeczka rozpuszczalnej i też 3/4 kubka i reszta mleka, no tyle że bez cukru:) Także możemy sie napić:)
Napisz Rurce że Zuzinek pięknie waży i czekamy na wieści wieczorem:)
 
MADE kuot uznaje tylko czarną, pachnącą i jeszcze raz czarną :eek:
....i cappucino i smakowe z Coffee Heaven od wielkiego czasu :-p

Mówiłam, że z RURECZKAMI będzie oki - na tyle na ile może być "oki" pod koniec ;-) Raz ciach i będzie Zuzia! Nie mogę się doczekać :sorry:
 
Made dzięki:) ja tak już próbowałam nie ściągać ale zawsze bolało więc nie miałam problemu, a teraz jest ok i stąd moje rozterki... ale ponieważ masz więksiejsze doświadczenia karmieniowe to wierzę na słowo:-p
mam nadzieję że Młodej się nie odwidzą kaszki na mm:eek:
 
Miłej reszty dnia:)
- to tak na wypadek jakby młode się przyssało i nie dało nic zrobić i gdybym potem padła razem z nią i juz nie dala rady dzis być:)
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry